Czeskie spółki telekomunikacyjne odrabiały ostatnie straty
Czeskie spółki telekomunikacyjne zdołały odrobić wczoraj część strat. Zła passa jednak nadal towarzyszy notowaniom węgierskiego potentata tej branży ? spółce Matav, której akcje spadły do najniższego w historii poziomu.
BudapesztWskaźniki koniunktury na budapeszteńskim parkiecie podążały w czwartek śladami amerykańskich i zachodnioeuropejskich odpowiedników. Liderem spadków po raz kolejny był węgierski potentat telekomunikacyjny ? Matav, który tym razem przeceniono o 2,4%. Kurs walorów spółki ustanowił tym samym historyczne minimum. Tak drastyczny spadek zainteresowania inwestorów to efekt gorszych wyników finansowych za pierwsze półrocze, a także ostatniego raportu banku inwestycyjnego Merrill Lynch, w którym negatywnie oceniono perspektywy spółki-matki Matavu ? Deutsche Telekom. O 1,4% spadły natomiast notowania papierów największego banku komercyjnego OTP, podczas gdy akcjonariusze firmy farmaceutycznej Egis podsumowali sesję 2,7-proc. deprecjacją swoich portfeli.W konsekwencji indeks BUX stracił 1,5%, osiągając poziom 6481,49 pkt., czyli najniższy w ciągu ostatnich czterech miesięcy.PragaDotkliwe straty ze środowej sesji skutecznie odrabiał wczoraj lider branży telekomunikacyjnej ? Cesky Telekom. Kurs jego papierów wzrósł aż o 5,7%, odbijając się od sześcioletniego minimum. Nieznaczną zwyżką, 0,7-proc., zakończyły się także notowania rodzimego konkurenta spółki ? Ceske Radiokomunikace (+0,7%).? Dzisiejszy handel zdominowała właściwie jedna z instytucji finansowych, która intensywnie skupowała akcje m.in. telekomów. Patrząc jednak na sytuację na zachodnich parkietach, nie przeceniałbym znaczenia tych wzrostów i z respektem spoglądał w przyszłość ? komentował dla Reutera Bohumil Pavlica, analityk z Patria Finance. Dobre wyniki finansowe skłoniły także inwestorów do kupowania papierów drugiego co do wielkości czeskiego banku komercyjnego ? Ceska Sporitelna. W efekcie zdrożały one o 2%. Indeks PX50 zyskał natomiast na zamknięciu 1,51%, osiągając poziom 363,8 pkt.MoskwaBardzo małe obroty i brak wyraźniejszego trendu to bolączka wielu ostatnich sesji w Moskwie. Podobnie było także w czwartek. Indeks RTS zamknął ten dzień 0,64-proc. zwyżką, do poziomu 191,56 pkt. Największe obroty odnotowano na walorach spółki energetycznej UES, które zdrożały o 0,47%. Uspokoiła się natomiast atmosfera wokół firmy naftowej Jukos, która znajdowała się ostatnio w centrum zainteresowania po przekazaniu informacji o emisji obligacji zamiennych na akcje o wartości 200 mln USD. n
Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI i michał nowacki