Nowelizacja ustawy podatkowej, umożliwiająca korzystne leasingowanie samochodów osobowych, czeka na podpis prezydenta (firmy leasingowe będą mogły odliczać 22-proc. VAT od zakupionych aut, przeznaczonych do oddania w leasing, a klient będzie płacił już tylko 22-proc. VAT od usługi leasingu auta). W dzisiejszej atmosferze wcale nie jest oczywiste, że zmiany, z którymi takie nadzieje wiązały przemysł motoryzacyjny i branża leasingowa, wejdą w życie i to ? jak zakładano ? od 1 października tego roku.? Nie jestem pewien, czy nowelizacja zostanie ostatecznie wprowadzona. Przyjmuje się, że w trakcie roku podatkowego mogą być wprowadzane tylko regulacje korzystne dla podatnika, a ta nowelizacja miałyby zacząć obowiązywać od 1 października. W obecnych warunkach poszukiwania oszczędności dla budżetu mogą pojawić się opinie, że skoro zmiany są na rękę podatnikowi, to komuś muszą szkodzić i stąd już prosta droga do jej zablokowania. A kłopoty budżetu nie znikną też po wyborach ? uważa Andrzej Płochocki, dyrektor Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych.Bardziej optymistyczne spojrzenie na przyszłość nowelizacji prezentują prezesi firm leasingowych, zarówno Władysław Bajsert, szef Carcade, jak i Dariusz Baran, prezes Clifu. ? Tym bardziej że zmiany nie były przygotowywane z myślą o uszczerbku dla budżetu nawet w okresie krótkoterminowym ? mówi Władysław Bajsert. Faktem jest, że po zmianach wpływy z VAT leasingowanych aut osobowych będą rozłożone na okres od 24 do 48 miesięcy (na okres wpłacania rat leasingowych), podczas gdy teraz podatek ten wpływał do budżetu od razu. Budżet może jednak liczyć na korzyści z pobudzenia sprzedaży aut poprzez leasing, co pozwoli na zwiększenie wpływów z akcyzy, a z czasem też i z VAT, no i przede wszystkim ? na poprawę kondycji firm motoryzacyjnych oraz z nimi współpracujących.Inną sprawą jest, że bierność prezydenta w tym przypadku, zdaniem przedstawiciela KPL, wyszłaby leasingowi na dobre. ? Lepiej byłoby, gdyby w przyszłym roku doszło do opracowania lepszej wersji nowelizacji. Efektem obecnej, będącej przede wszystkim rezultatem nacisków ze strony bardzo wpływowej w naszym kraju branży motoryzacyjnej, będzie poprawa warunków leasingu samochodów osobowych, a przy okazji i innych środków trwałych o wysokich stawkach amortyzacji, takich jak komputery, kserokopiarki czy telefony komórkowe. Tylko czy to jest najbardziej potrzebne polskiej gospodarce? Szkoda że Ministerstwo Finansów, przygotowujące projekt nowelizacji, w żadnym zakresie nie zechciało skorzystać z sugestii przedstawianych przez ekspertów KPL w trakcie wielomiesięcznych konsultacji. Zawarte w nowelizacji rozwiązania nie promują leasingu maszyn i urządzeń technologicznych, ale też nie ożywią ? wbrew nadziejom niektórych ? rynku motoryzacyjnego. Za to za jakiś czas, kiedy ? mam nadzieję ? gospodarka zacznie się ożywiać, będziemy mieli dużo leasingowanych samochodów osobowych i narzekania drobnych przedsiębiorców, mających problemy z leasingiem maszyn i urządzeń technologicznych, bo to nie będzie się nikomu opłacać ? mówi rozczarowany nowelizacją Andrzej Płochocki.? Jest to jednak pewien krok naprzód i nie należy go bagatelizować. Lepiej dochodzić do celu małymi etapami niż w ogóle ? uważają prezesi firm leasingowych. Zmiana ustawy podatkowej sprawi, że w Polsce w przypadku leasingu samochodów osobowych zaczną obowiązywać rozwiązania funkcjonujące w większości krajów Europy. A tam zdarza się, że nawet ponad 60% aktywów oddawanych w leasing stanowią właśnie samochody osobowe ? tak dzieje się np. w Austrii i Szwajcarii, nieco mniejszy udział ma leasing aut osobowych w Niemczech, Czechach i na Słowacji ok. 50%. W Wlk. Brytanii jest to powyżej 35%. ? Polska właściwie już teraz szczególnie nie odstaje od innych krajów. Według naszych badań, obecnie ok. 40% leasingowanych pojazdów to samochody ciężarowo-osobowe w karoseriach osobowych. Szacujemy, że dzięki nowelizacji w ciągu 3?5 lat udział samochodów osobowych w wartości całości leasingowanych aktywów wzrośnie do 60% ? mówi Dariusz Baran.Nikt jednak nie spodziewa się od razu zmian na lepsze. Spowolnienie gospodarcze powoduje, że nawet korzystniejszy leasing nie wpłynie błyskawicznie na wzrost sprzedaży samochodów. Zauważalna poprawa przewidywana jest na II połowę 2002 r.Środowisko leasingowe liczy, że uda się wprowadzać kolejne pozytywne rozwiązania dla leasingu, choć atmosfera ku temu nie jest w Polsce najlepsza. Wiele lat funkcjonowania leasingu bez jasnych regulacji prawnych sprawiło, że zaczęto go postrzegać jako sposób na oszukanie fiskusa, a nie ? jak ma to miejsce na świecie ? jako drogę do rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. ? To na leasingu oparł się skokowy rozwój gospodarczy Korei Płd. i Tajwanu. I gdyby był on szkodliwy dla budżetu, nie pozwoliłyby mu silnie się rozwijać m.in. takie kraje, jak Francja, Niemcy czy Włochy ? podkreśla Dariusz Baran.

HALINA KOCHALSKA