Dochody budżetu wzrosły w sierpniu do 90 mld zł
Rząd nie przekazał wczoraj Sejmowi propozycji dotyczących cięcia wydatków i zwiększania dochodów w 2002 r. Jednak według Teresy Kamińskiej, szefowej zespołu doradców premiera, rząd przede wszystkim kładzie nacisk na zwiększenie dochodów.
Według doniesień PAP, pisemna informacja rządu o aktualnym stanie finansów publicznych przekazana przez premiera do Sejmu nie zawiera propozycji cięć wydatków ani zwiększenia dochodów budżetu 2002 roku. Rząd podtrzymuje wcześniejsze wyliczenia Ministerstwa Finansów, według których w wariancie pasywnym (bez podjęcia jakichkolwiek działań zmniejszających wydatki i zwiększających dochody) wydatki przyszłorocznego budżetu wyniosą 216,43 mld zł, dochody 128,24 mld zł, a deficyt 88,2 mld zł.Według rządu, w wyniku zawetowania przez prezydenta czterech ustaw oraz odrzucenia przez Sejm zmian w Karcie Nauczyciela, zwiększających wydatki o 1,8 mld zł, szacunek dochodów przyszłorocznego budżetu zwiększył się do 128,8 mld zł, wydatków zmniejszył do 213,61 mld zł, a luka budżetowa zmniejszyła się do 84,8 mld zł. W informacji podano, że dochody na poziomie 128,24 mld zł zostały oszacowane przy uwzględnieniu skutków wejścia w życie nowego systemu finansowania samorządów oraz zwiększenia w 2002 roku składki na kasy chorych do 8%. Natomiast wydatki w wysokości 216,43 mld zł uwzględniają waloryzację i indeksację wynagrodzeń, a także skutki ustaw, które są opracowywane przez parlamentu.Zdaniem rządu, dla ograniczenia przyszłorocznego budżetu do 40 mld zł oraz dla generalnej naprawy finansów publicznych należy podjąć zarówno działania doraźne, racjonalizujące przyszłoroczne wydatki, jak i działania systemowe. Wśród koniecznych działań systemowych rząd wymienia konsolidację finansów publicznych, racjonalizację systemu transferów społecznych oraz kreowanie dodatkowych dochodów poprzez doskonalenie i upraszczanie systemu podatkowego. Rząd jednak nie ustalił jeszcze skali cięć w wydatkach i metod zwiększenia dochodów budżetu.Według Teresy Kamińskiej, szefowej zespołu doradców premiera, rząd kładzie przede wszystkim nacisk na to, by w jak największym stopniu zwiększyć dochody w celu zmniejszenia deficytu budżetowego. Jednak muszą być też poczynione oszczędności, ale o konkretnych decyzjach będzie można mówić dopiero po uzyskaniu całościowych danych i po wnikliwej analizie sytuacji.Sejmowi rząd przedstawił też informacje dotyczące wykonania budżetu na ten rok. Według wstępnych danych, dochody budżetu państwa po sierpniu wyniosły około 90 mld zł, co stanowi 59% planu po nowelizacji. Po lipcu dochody budżetu wyniosły 78,9 mld zł, czyli 49% planu. Według rządu, w niekorzystnych warunkach ekonomicznych dochody budżetu w bieżącym roku wyniosą 143,8 mld zł, czyli o 8,64 mld zł mniej niż zakłada plan po nowelizacji. Na taką kwotę rząd planuje poczynić oszczędności. Dlatego też wstrzymano już podział niektórych rezerw celowych, a w harmonogramie realizacji wydatków zablokowano wydatki na kwotę około 5 mld zł. Rząd wstrzymał też przekazywanie za pośrednictwem ZUS 3,1 mld zł zaległych składek do otwartych funduszy emerytalnych, jednak ze względu na konieczność zwiększenia bieżącej dotacji do ZUS, oszczędności z tego tytułu wyniosą około 1,1 mld zł.Rząd zwrócił się także do sejmowej Komisji Finansów Publicznych o możliwość nieprzekazywania oszczędności w kosztach obsługi długu publicznego na cele wykazane w ustawie budżetowej (m.in. na zwiększenie dotacji do Funduszu Pracy). Rząd podał, że w pierwszym półroczu takie oszczędności wyniosły 0,5 mld zł. Według rządu, istnieje jednak szansa, że tegoroczne dochody budżetu będą wyższe niż 143,8 mld zł. Jednak dokładniejsze oszacowanie wykonania dochodów budżetu w br. będzie możliwe po zapoznaniu się z wynikami gospodarczymi sierpnia. Jeśli potwierdzą one poprawę sytuacji, można będzie oszacować nieco wyżej dochody 2002 roku, nie więcej jednak niż o 1 mld zł.
A.G., PAP