Dla posiadaczy obligacji France Telecom decyzja Carlosa Winzera jest warta 31 mln USD.Tyle bowiem mogą dostać z tytułu zwiększonego rocznego oprocentowania tych papierów, jeśli właśnie Winzer, szef ratingów europejskich telekomów w Moody?s Investors Service, obniży ocenę kredytową tego byłego monopolisty telekomunikacyjnego.France Telecom emitując w marcu obligacje za 16,4 mld USD zgodził się bowiem płacić dodatkowo 25 pkt. bazowych odsetek za każde obniżenie oceny kredytowej. W czwartek Moody?s ostrzegła, że może zredukować rating spółki po tym, jak przyznała ona, że nie zdoła obniżyć w takim stopniu jak planowała zadłużenia sięgającego 65 mld euro (58,2 mld USD).39-letni Hiszpan jest analitykiem telekomunikacyjnym w Moody?s od 1994 r. Pogarszająca się sytuacja finansowa największych europejskich spółek z tej branży sprawiła, że to od niego zależy, ile będą one płaciły posiadaczom obligacji. Spółki telekomunikacyjne od czerwca ub.r. wyemitowały już obligacje za ponad 70 mld USD i każda nowa emisja musi być przeprowadzana na warunkach coraz bardziej atrakcyjnych dla inwestorów. Co najmniej pięciu dawnych krajowych monopolistów uzależnia oprocentowanie nowych obligacji od opinii Winzera i jego odpowiednika w Standard & Poor?s, Petera Kernana. Na przykład w maju Moody?s obniżyła rating dla British Telecom i oprocentowanie obligacji tej spółki wzrosło rocznie o 47 mln USD.Cała komisja, a nie sam Winzer, decyduje w Moody?s o ocenach kredytowych europejskich spółek telekomunikacyjnych. Ale zazwyczaj komisja przyjmuje właśnie rekomendacje Winzera, jego nazwisko widnieje na decyzjach i to on odpowiada na pytania inwestorów i analityków w czasie telekonferencji.? Nasza rola na rynkach kapitałowych stale rośnie ? powiedział Winzer w wywiadzie. ? To bardzo ciekawa praca, stresująca, ale dająca zadowolenie.Urodzony w Madrycie, w 1992 r. zaczął pracę w nowojorskim biurze Moody?s, a dwa lata później przeniósł się do Londynu, by prowadzić w tej agencji europejskie spółki telekomunikacyjne. Ma czterech synów w wieku od 2 do 9 lat. Pomagał opracować pierwsze ratingi Moody?s dla czterech europejskich spółek z tej branży, które wyszły spod kontroli państwa i zaczęły szukać źródeł finansowania na rynkach obligacji i akcji.Winzer i inni analitycy agencji ratingowych obniżając oceny spółek uruchamiają błędne koło. Gdy spadają oceny, spadają też kursy akcji, a to ogranicza możliwości spłacenia długu poprzez emisje akcji lub sprzedaż aktywów. A nieredukowanie długów powoduje następne obniżki ocen.Na przykład KPN w maju 2000 r. sprzedał obligacje za 1,5 mld euro z terminem zapadalności w 2003 r. Były one oprocentowane na 5,91%. Spółka obiecała 30 pkt. bazowych dodatkowych odsetek, jeśli jej rating spadnie poniżej oceny A-. I rzeczywiście spadł. W rezultacie oprocentowanie tych papierów wynosi teraz ok. 12,7%.France Telecom wypłacił w I półroczu prawie 2 mld euro z tytułu odsetek od obligacji. Dyrektor finansowy spółki Jean-Louis Vinciguerra powiedział w środę, że jeśli Moody?s i S&P obniżą ratingi FT, to spółka będzie musiała wypłacić dodatkowo 70 mln euro z tytułu odsetek.Isabelle Rickman, łowczyni głów w Napier Scott Executive Search, szacuje, że starszy analityk telekomunikacyjny w agencji ratingowej nie zarabia więcej niż 200 tys. funtów rocznie (291 tys. USD), podczas gdy analityk kredytowy w banku inwestycyjnym może zarobić ponad pół miliona funtów rocznie.Winzer zapewnia, że nie ma zamiaru opuszczać Moody?s. Przypomniał, że przed 9 laty odszedł z hiszpańskiego oddziału Citigroup, bo chciał uwolnić się od ciągłej troski o interesy banku.
J.B Bloomberg