Po trwających kilka lat protestach brazylijscy inwestorzy i maklerzy odnieśli wreszcie pierwszy sukces. Rząd zgodził się na częściową likwidację wprowadzonego w 1997 r. podatku od handlu akcjami, wynoszącego 0,38% kwoty transakcji.Według uczestników rynku kapitałowego, jedynymi wymiernymi efektami funkcjonowania tego niepotrzebnego obciążenia finansowego był znaczny spadek obrotów na giełdzie w S~ao Paulo oraz masowe plasowanie akcji brazylijskich firm (w postaci ADR-ów) na parkietach w Nowym Jorku. Jak wyliczył szef stowarzyszenia inwestorów giełdowych Welington Balderrama dos Reis, brazylijski fiskus zarobił na tym podatku w ub.r. 300 mln reali (ok. 165 mln USD).Sukces jest ? na razie ? częściowy, ponieważ podatek zniesiono jedynie od transakcji finalizowanych w postaci gotówkowej. Walka nie była jednak łatwa. Ministerstwo finansów Brazylii zdecydowało się na ustępstwa dopiero na kilka minut przed zapowiedzianymi wspólnie przez inwestorów i maklerów działaniami mającymi na godzinę zablokować pracę giełdy w S~ao Paulo.? Nie da się ukryć, że podatek ten w znacznej mierze przyczynił się do spadku obrotów ? powiedział Bloombergowi Raymundo Magliano Filho, członek zarządu giełdy w S~ao Paulo. Dzienny obrót zmniejszył się z 1?1,2 mld reali w 1997 r. do zaledwie 276 mln reali w br. Jednocześnie obserwowano masowy pęd do emisji ADR-ów (American Depository Receipts). O ile w 1996 r., a więc tuż przed wprowadzeniem podatku, obroty giełdy wyniosły 98,48 mld reali obrotów, a ADR-ami brazylijskich spółek notowanych w USA ? 27,49 mld reali, to w ub.r. było już odpowiednio 185,19 mld i 137,46 mld reali.? Koniec podatku to tańsze akcje, co w konsekwencji powinno wreszcie ożywić indeks Bovespa ? uważa Marcelo Miranda, menedżer funduszy w Banco Santander Central Hispano. Z danych stowarzyszenia inwestorów wynika, że bez podatku np. akcje miejscowego potentata naftowego, Petroleo Brasileiro, będzie można kupić o 78% taniej niż ADR-y tego koncernu notowane na NYSE.Są jednak i pesymiści, którzy kwestionują koniec podatku jako panaceum na wszelkie problemy brazylijskiej giełdy. ? Po jego zniesieniu na światło dzienne wypłyną inne problemy. Jeśli nasza giełda chce być konkurencyjna w stosunku do innych parkietów Ameryki Południowej, powinna np. zmniejszyć także własne opłaty, które są obecnie znacznie wyższe niż w Nowym Jorku ? stwierdził Pedro Thomazoni, analityk z oddziału Lloyds TSB w S~ao Paulo.

W.K., Bloomberg