Najlepszą ilustracją wczorajszej sesji była dzienna zmiana indeksu spółek średniej kapitalizacji. W porównaniu ze środowym zamknięciem MIDWIG spadł o 0,3 pkt., do 884,9 pkt. Od kilku sesji żadnej ze stron nie udaje się uzyskać wyraźnej przewagi, w następstwie czego indeks stoi w miejscu. W dalszym ciągu najpoważniejszą barierą oporu jest strefa pomiędzy 885 pkt. a 900 pkt. Bez jej pokonania nie ma co liczyć na przejęcie kontroli w tym segmencie rynkowym przez stronę popytową nawet w krótkim terminie. Z drugiej jednak strony, MIDWIG znajduje się dość blisko wsparcia na wysokości 850 pkt. Dopóki indeks nie wydostanie się z przestrzeni 850-900 pkt., dopóty należy zakładać kontynuację trendu horyzontalnego. Podstawowe oscylatory kreślą strefy neutralne, nie zdradzając jakichkolwiek objawów krystalizowania się innego trendu niż boczny. Obroty są skromne, jak zwykle. Na ich podstawie trudno oceniać, w którym kierunku podąży indeks. Najwłaściwszym zatem rozwiązaniem wydaje się pozostawanie poza rynkiem do chwili, kiedy aktywność popytu nie wydźwignie indeksu powyżej 900 pkt. A na to na razie się nie zanosi. W długim terminie nic się nie zmieniło. Dominuje trend spadkowy, a brak formacji jego odwrócenia sugeruje, że akumulacja akcji powinna być przejściowa do czasu, kiedy nie zakończy się korekta wzrostowa.