Nadzieje na niższe stopy równoważą negatywne zjawiska

Wtorkowe sesje na głównych parkietach przebiegły w atmosferze wyczekiwania na decyzję Zarządu Rezerwy Federalnej. W Europie, po wahaniach, przeważyła tendencja zwyżkowa, do czego przyczynił się przedpołudniowy wzrost indeksów nowojorskich. Giełda w Hongkongu była nieczynna.

Nowy JorkPodczas sesji poniedziałkowej Dow Jones spadł o 10,73 pkt. (0,12%), a Nasdaq o 18,34 pkt. (1,22%). S&P 500 stracił 0,23%. Russell 2000 obniżył się o 1,8%.We wtorek uwagę inwestorów przyciągało przede wszystkim posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej. Panowało powszechne przekonanie, że wskazana jest kolejna obniżka stóp procentowych, gdyż bez niej trudno będzie zapobiec recesji w gospodarce amerykańskiej, zwłaszcza po niedawnym ataku terrorystycznym. Innym czynnikiem wpływającym na zachowanie uczestników rynku była zapowiedź pogorszenia wyników finansowych potentata informatycznego Compaq Computer. Tłumaczono je zarówno słabą koniunkturą oraz skutkami wrześniowej tragedii, jak i problemami wynikającymi z fuzji z Hewlett-Packard. Pesymistyczne prognozy przedstawiły też m.in. wydawnictwo McGraw-Hill i producent mikroprocesorów Cirrus Logic, a program oszczędnościowy ? wytwórca odzieży sportowej Russell. Wczorajsze sesje w Nowym Jorku zaczęły się od umiarkowanego wzrostu notowań. Dow Jones podniósł się przed południem o ponad 51 pkt. (0,58%), a Nasdaq o 1,46%.LondynUczestnicy giełdy londyńskiej odnosili się niechętnie do akcji banków. W defensywie znalazły się też firmy medialne, zwłaszcza United Business Media i Pearson. Staniały też walory agencji reklamowej WPP Group. Załamanie koniunktury w dziedzinie przewozów powietrznych pobudziło spadek notowań linii lotniczych British Airways, a wyprzedaż akcji dotknęła również przedsiębiorstwa telekomunikacyjne Vodafone i British Telecom. W atmosferze oczekiwania na decyzję amerykańskiego banku centralnego FT-SE 100 wzrósł o 46,7 pkt. (0,98%), dzięki impulsom z Nowego Jorku.FrankfurtWe Frankfurcie, po wahaniach, przeważył wzrost notowań i DAX Xetra podniósł się do godz. 18.00 o 25,67 pkt. (0,61%). Uwagę zwracał duży spadek cen akcji towarzystwa lotniczego Lufthansa oraz producenta mikroprocesorów Infineon. Wzrost notowań firmy farmaceutycznej Schering pobudziła sprzedaż CropScience, natomiast staniały walory koncernu Bayer, który przejął tę spółkę. Inwestorzy zachowywali ostrożność przed decyzją Fed.ParyżNa giełdzie paryskiej spadkowi notowań sprzyjała wyprzedaż walorów producenta sprzętu transportowego i urządzeń energetycznych Alstom oraz firmy high-tech Cap Gemini. Pozbywano się także papierów agencji reklamowej Havas Advertising, która poinformowała o stratach w I półroczu. Ujemnie na ogólną atmosferę wpływały obawy przed recesją oraz wojną z ośrodkami terrorystycznymi. Natomiast spore nadzieje wiązano z dalszym złagodzeniem polityki pieniężnej USA. Przedpołudniowy wzrost indeksów nowojorskich przyczynił się do odwrócenia tendencji spadkowej i CAC-40 zyskał 40,09 pkt. (1%).TokioTokijski Nikkei 225 rósł przez czwartą sesję z rzędu, by zyskać 164,28 pkt. (1,65%) i po raz pierwszy od 14 września zakończyć dzień powyżej ważnej granicy 10 000 pkt. Ze względu na początek drugiej połowy roku finansowego dużą aktywność wykazywały fundusze inwestycyjne, kupując głównie akcje wybranych spółek typu blue chip. Zdrożały dzięki temu walory NTT Data i jej firmy macierzystej NTT. Dodatkowym bodźcem była zapowiedź zniesienia na początku 2003 r. podatku od zysków kapitałowych. Tymczasem zgodna z prognozami zapowiedź pogorszenia wyników grupy bankowej UFJ uspokoiła obawy inwestorów, zachęcając ich do kupowania akcji instytucji finansowych. Zainteresowaniem cieszyły się też papiery firm, które nie prowadzą działalności eksportowej, z takich branż, jak transport lądowy czy nieruchomości. W defensywie znalazł się natomiast sektor high-tech, chociaż wyjątek stanowiła spółka Canon.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDR