Wólczanka coraz tańsza

Ponad 60% zostały przecenione w ciągu ostatniego roku walory Wólczanki. Spadek nabrał jednak tempa w ostatnim czasie, kiedy ze spółki napłynęło sporo... pozytywnych informacji.Wczoraj pierwszy fixing stwarzał nadzieje na odbicie ? kurs wzrósł o ponad 7%, ale przy symbolicznych obrotach. Na drugim sytuacja wróciła do ?normy? ? notowania spadły prawie o 2%, do 5,2 zł (roczne minimum), przy wyższych obrotach. Sytuacja taka powtarza się od dłuższego czasu.Kondycja finansowa Wólczanki nie jest gorsza niż przed rokiem, przeciwnie. Spółka notuje wyższe zyski operacyjne. W I półroczu br. wypracowała 48,35 mln zł przychodów ze sprzedaży, zysk operacyjny wyniósł ponad 2,5 mln zł, a zysk netto ponad 1,3 mln zł. Jej sytuacja na tle branży lekkiej jest dobra.Dodatkowe pieniądze powinny wpłynąć do kasy spółki w związku z wygraniem sporu z fiskusem o opodatkowanie buy backu. NSA przyznał rację, iż skup własnych akcji w celu umorzenia nie powinien być opodatkowany. Wiele kontrowersji budziły inwestycje spółki zależnej Wólczanki ? WLC Inwest, ale sprzedała ona większość należących do niej akcji Apeximu po 30 zł za papier, a więc po tyle, po ile obejmowała je w wyniku konwersji obligacji zamiennych.Są także rokowania na sprzedaż pozostałych walorów. Na dodatek w WLC pojawią się nowi inwestorzy, a Wólczanka zamiast ponad 99% udziałów będzie mieć w niej mniej niż 20%. Giełdowa firma nie przewiduje również, by musiała ponieść jakąś odpowiedzialność z tytułu udzielonego WLC poręczenia na ponad 30 mln zł z tytułu emisji przez firmę zależną papierów krótkoterminowych. Sprzedaż akcji Apeximu przez WLC czyni te przewidywania bardziej wiarygodnymi.Te pozytywne informacje nie wpłynęły jednak korzystnie na notowania spółki. Od dłuższego czasu jej akcje znajdują się trendzie spadkowym, a w ostatnim czasie spadki wraz ze wzrostem obrotów nasiliły się. Dlaczego? ? Podzielam zdziwienie z tego powodu, że nasze akcje są przeceniane. Tym bardziej że rzeczywiście przekazywane przez nas w ostatnim czasie informacje mają chyba pozytywny wydźwięk. Być może to kwestia braku popytu na akcje w ogóle, z powodu czego papiery innych firm straciły na wartości znacznie więcej niż nasze. W ostatnim czasie zauważyliśmy pewien wzrost obrotów, ale w naszym przypadku obroty zachowują się bardzo chimerycznie ? twierdzi Marcin Fortuński, wiceprezes Wólczanki.Zdaniem obserwatorów rynku, ktoś może dołować kurs spółki, jeśli zamierza kupić większy pakiet po niższej cenie (np. w wezwaniu). Inna możliwość jest taka, że ktoś ?sypie? akcjami, bo potrzebuje gotówki. To wskazywałoby na problemy finansowe jednego z większych udziałowców przedsiębiorstwa. Ani jednak przedstawiciele spółki, ani analitycy nie chcieli wypowiadać się na ten temat. ? Nie mam żadnych tego typu informacji ? stwierdził wiceprezes Fortuński.Na pewno pozytywnie na notowania nie wpłynęła informacja o sprzedaży pakietu przez członka rady nadzorczej i dotychczas jednego z największych akcjonariuszy spółki ? Rafała Karczmarczuka, który pozbył się 145 tys. walorów i posiada mniej niż 5% głosów na WZA. Do tej pory R. Karczmarczuk był uznawany za inwestora współpracującego ze Stanisławem Gasinowiczem, akcjonariuszem mającym, jak wynika z nieoficjalnych informacji, największy wpływ na spółkę.

K.J.