Renomowany szwajcarsko-amerykański bank inwestycyjny Credit Suisse First Boston będzie mógł znów prowadzić działalność na rynku chińskim. Władze tego kraju zabroniły tej firmie prowadzenia operacji w reakcji na 8-dniową podróż po Europie, którą zafundowała czołowym finansistom z uważanego przez Chiny za swoje terytorium Tajwanu.W czerwcu w wycieczce po Starym Kontynencie wzięli m.in. udział minister finansów Tajwanu i szef tamtejszej giełdy. Chiny zareagowały na to rezygnacją z uzgodnionych już usług CSFB przy koordynowaniu, wycenianej na 10 mld USD, gigantycznej emisji akcji koncernu China Unicom, którą zaplanowano na przyszły rok, oraz zabroniły prowadzenia działalności inwestycyjnej, umieszczając firmę na tzw. czarnej liście. W piątek poinformowano jednak, że CSFB dostał ponownie zgodę na prowadzenie działalności w tym kraju, nie wiadomo jednak jeszcze, czy powróci do obsługi oferty China Unicom. W tej sprawie udał się do Chin szef CSFB John Mack, który rozmawiał z tamtejszym wiceministrem finansów.Chiński rynek kapitałowy jest bardzo perspektywiczny dla czołowych światowych banków inwestycyjnych, przeżywających kłopoty na lokalnych rynkach. Na przyszły rok zaplanowano w tym kraju emisje wyceniane na 12,5 mld USD.
Ł.K., Bloomberg