Sąd Rejonowy w Płocku odroczył we wtorek do 15 stycznia przyszłego roku rozprawę w sprawie upadłości zakładów dziewiarskich Cotex sp. z o.o. - poinformowała sędzia Anna Kępczyńska z wydziału gospodarczego sądu. Sąd zobowiązał zarząd Coteksu do złożenia w ciągu najbliższych dwóch tygodni harmonogramu bieżących płatności wraz z listą wierzycieli, a także przedstawienia wszystkich umów dotyczących produkcji za okres do końca pierwszego kwartału przyszłego roku. W czasie ogłoszenia postanowienia sądu na sali, w której toczyła się rozprawa, obecnych było około 30 pracowników spółki Cotex, związanych z OPZZ i NSZZ Solidarność , wydelegowanych przez załogę. Przed rozpoczęciem posiedzenia sądu przez około 15 minut grupa pracowników spółki pikietowała przed gmachem sądu w obronie zakładu i miejsc pracy. Spółka Cotex rozpoczęła działalność w grudniu ubiegłego roku, jako podmiot powstały z upadłych Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego o tej samej nazwie. Cotex sp. z o.o. zatrudnia obecnie 770 osób. Ze względu na zadłużenie i trudności z płynnością regulowania bieżących zobowiązań, w sierpniu tego roku syndyk masy upadłościowej ZPDz Cotex wystąpił do wydziału gospodarczego Sądu Rejonowego w Płocku o ogłoszenie upadłości spółki. Z kolei, jej zarząd wniósł podanie o wszczęcie postępowania układowego. Na wtorkowej rozprawie sąd postanowił, iż obydwa wnioski - wierzyciela i dłużnika, będzie rozpoznawał jednocześnie. Prezes Coteksu Tomasz Serafin powiedział podczas posiedzenia sądu, że spółka odnotowuje obecnie poprawę wyników finansowych i ma szansę na wyjście z kryzysu. Dodał, że w ostatnim czasie regulowana jest część bieżących zobowiązań, w wyniku czego liczba wierzycieli zmniejszyła się ze 125 do 98 podmiotów. Obecne zadłużenie Coteksu wynosi ogółem 7,9 mln zł, z czego ponad 2,7 mln zł to dług wobec upadłych ZPDz Cotex, a 2 mln zł to zaległe za półtora miesiąca wynagrodzenie dla pracowników. Zadłużenie wobec upadłych ZPDz Cotex wynika z dzierżawy nieruchomości i maszyn, służących do produkcji wyrobów dziewiarskich. We wrześniu tego roku spółka odnotowała stratę w wysokości 4,7 mln zł. Była ona jednak o 300 tys. zł mniejsza niż miesiąc wcześniej. W listopadzie 1998 r., w dawnych ZPDz Cotex doszło do konfliktu wewnątrz załogi. Jego przyczyną było odwołanie przez ówczesnego wojewodę płockiego zarządcy komisarycznego firmy. Decyzja ta podzieliła pracowników na dwa obozy. Sytuację komplikował fakt, że przedsiębiorstwu, ze względu na zadłużenie, groziła upadłość. Część dziewiarek, związana z Solidarnością 80 , broniąca odwołanego zarządcy, powołała Społeczny Komitet Obrony Zakładu i przystąpiła do jego okupacji. W wyniku tego, pozostali pracownicy, związani z Solidarnością , OPZZ oraz mistrzowie zmianowi, przeciwni pozostawieniu na stanowisku dotychczasowego zarządcy, nie byli wpuszczani na teren firmy. W tej formie konflikt trwał aż pięć miesięcy. Dopiero w marcu 1999 r., po interwencji policji, okupujące zakład dziewiarki z Solidarności 80 odstąpiły od protestu. Po zażegnaniu konfliktu w ZPDz Cotex przywrócono produkcję. Firma miała wtedy ponad 90 mln długu wobec wierzycieli. Wielkość tych zobowiązań przesądziła o tym, że zakład postawiono w stan upadłości, a na bazie jego majątku powołano nową spółkę z o.o. Cotex. Do pracy w niej przeszło około połowy, liczącej 1,3 tys. osób, załogi dawnej firmy.
(PAP)