Ostatnie wydarzenia potwierdzają, że średnioterminowy obraz rynku jest pozytywny, i to najbardziej od trzech lat. Również atmosfera wokół giełdy i zainteresowanie nią się poprawia ? choć paradoksalnie odgwizdanie końca bessy na pierwszych stronach dzienników może zwiastować nadejście korekty.Strefa oporu (okolice 14 000 punktów dla WIG) i przebiegająca w jej granicach półtoraroczna linia trendu spadkowego nie zostały jeszcze przełamane i stanowi to w krótkim czasie istotny czynnik niepewności. Na wykresach minutowych poniedziałkowe i piątkowe szczyty nie są potwierdzone przez oscylatory, ale to oczywiście kwestia doboru konkretnych wskaźników i horyzontu czasowego. Poważniejszy argument związany jest z rynkiem amerykańskim: trwający już półtora miesiąca wzrost jest zupełnie zadziwiający w kontekście tego, co stało się w tym kraju 11 września. Dziwi jednak mniej, jeśli wziąć pod uwagę, że ostatni dzień października to koniec roku obrachunkowego dla wielu amerykańskich funduszy wspólnego inwestowania.Nie po raz pierwszy taka sytuacja ma miejsce ? w ostatnich latach zawsze druga połowa października była dobra dla inwestorów. Początek listopada już gorszy; średnio licząc można oczekiwać spadku indeksu DJIA o 5% w ciągu 2 tygodni.Czy niemal pewne po 30 października osłabienie rynków w USA będzie miało wpływ na polską giełdę? Raczej tak, zwłaszcza że znajduje się tuż pod oporami i jest po dużym ruchu w górę. Korekta doda zaś siły trendowi i wzmocni kolejny ruch w górę.

Zwróć uwagę na:Wilbo ? niezłe jednostkowe wyniki III kwartału, a trzeba pamiętać, że zyskowna zaczyna być spółka zależna.Unikaj:Świecie ? papier jest całkiem płynny, ale przy tych cenach to chyba jego jedyna zaleta.