Zdaniem Tomasza Boneckiego-Dudy (na fot), analityka Papierów Dłużnych Departamentu Doradztwa i Analiz CA IB Investment Management, w połowie przyszłego roku można spodziewać się wyhamowania trendu spadkowego dynamiki wzrostu PKB, nie należy jednak liczyć na znaczące przyśpieszenie. Poprawa sytuacji makroekomomicznej zależy bowiem w dużej mierze od tempa i wielkości obniżek stóp procentowych.? Racjonalne cięcie stóp, a więc nie przekraczające w ciągu najbliższych dwóch kwartałów 250 pkt. bazowych, może doprowadzić do w miarę zrównoważonego wyjścia z kłopotów makroekonomicznych. Jeśli jednak Rada Polityki Pieniężnej dokona w tym czasie szybkich i dużych cięć o ponad 400 pkt. bazowych, doprowadzi to do zachwiania równowagi makroekonomicznej, co w konsekwencji spowoduje, że pod koniec 2002 r. stopy procentowe zostaną ponownie podniesione. Zacznie bowiem brakować środków na inwestycje, a wtedy sam rynek wymusi podwyżkę ? zaznacza Tomasz Bonecki-Duda.Według niego, problemy z brakiem środków na inwestycje wzmóc może wzrost fiskalizmu, choć trudno obecnie ocenić, jakie skutki wywrze opodatkowanie zysków z lokat bankowych. ? Jednak przy obecnej sytuacji na świecie nie należy spodziewać się znacznej ucieczki kapitału zagranicznego z naszego rynku. Niski wzrost gospodarczy w innych krajach, jak również poziom stóp procentowych powodują, że nie za bardzo jest gdzie uciekać ? zaznacza Tomasz Bonecki-Duda.

A.G.