Indeks średnich spółek dość spokojnie zareagował na niepokojące komunikaty dotyczące katastrofy samolotowej, jaka miała miejsce wczoraj w Nowym Jorku, i podczas gdy WIG20 i TechWIG zakończyły sesję z dużą stratą, MIDWIG zakończył ją niewielkim wzrostem (+0,2%). Ten nieznaczący wzrost okazał się jednak wystarczający do obrony poziomu wsparcia, jaki wyznacza SK-15 przebiegająca na poziomie 943 pkt. Utrzymanie tej bariery popytowej podczas panującej w końcówce sesji nerwowej atmosfery na rynku ma wymowę pozytywną, tym bardziej że podaż próbowała doprowadzić do jej złamania (dolny cień wczorajszej świecy). Byki jednak odrobiły straty z nawiązką na końcowym fixingu, co pozwala zachować pewną dozę optymizmu na przyszłość. Z drugiej strony jednak nie należy z tym optymizmem przesadzać, gdyż nerwowa atmosfera nie sprzyja dobrej koniunkturze, a dodatkowo na wskaźnikach zaczynają się pojawiać sygnały sprzedaży, które widnieją już na MACD, wskaźniku impetu oraz Wiliams%R. Potwierdzeniem tych sygnałów będzie ostatecznie spadek poniżej średniej, co w pierwszej fazie może przynieść spadki w okolice poziomu 925 pkt., a w drugiej niesie ze sobą ryzyko przełamania linii szyi podwójnego szczytu.
W obecnych okolicznościach jednak o tym, czy dojdzie do spadku indeksu MIDWIG poniżej SK-15 czy też nie, zadecydują czynniki zewnętrzne.