W tym tygodniu nastąpiło przełamanie oporu na poziomie 957 pkt., co znacznie poprawiło techniczny obraz rynku i otwiera drogę do dalszych wzrostów. Najbliższy silny opór znajduje się w rejonie 988-1000 pkt. A kolejny to szczyt z lutego na poziomie 1031,7 pkt. Po dużym środowym wzroście, w czwartek rynek nie miał siły do dalszych wzrostów. Próba przełamania środowego szczytu na poziomie 968,7 pkt. zakończyła się niepowodzeniem, w efekcie indeks cofnął w trakcie sesji do 962,3 pkt. W piątek możliwa jest kontynuacja spadkowej korekty. Wsparcie na poziomie 957 pkt. nie powinno zostać przekroczone. W dłuższej perspektywie (przyszły tydzień) spodziewam się kontynuacji wzrostów. Biorąc pod uwagę, że rynek jest dosyć szybki, a wspomniany opór jest już całkiem niedaleko (licząc od wczorajszego zamknięcia jest to tylko 3,5% i 6,8%) dobrze jest zachować ostrożność. Zwłaszcza że indeksy giełd w USA są poniżej silnych oporów, a wzrosty u nas i na zachodzie nie mają fundamentalnych podstaw. Inwestorzy chcą wierzyć, że ożywienie gospodarcze nastąpi już w I półroczu 2002 roku, tymczasem rzeczywistość może okazać się znacznie mniej optymistyczna. Na razie jednak w krótkim terminie jest duża szansa na zarobki na naszym rynku.