Większość analityków mówi o obniżce stóp procentowych o 150 pkt. bazowych na najbliższym posiedzeniu. Ci bardziej ostrożniejsi zwracają uwagę, iż teraz zaczną się prace nad budżetem w Sejmie i z obawy przed niekorzystnymi zmianami w projekcie RPP może być ostrożniejsza i zredukować stopy tylko o 100 pkt.
- Dopóki parlament nie zaakceptuje wszystkich propozycji rządu, trudno będzie powiedzieć na pewno, jaki budżet będzie miał wpływ na inflację - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka banku Pekao SA. - Na pewno zwiększą ją podwyżki cen urzędowych, dlatego przewidujemy, iż stopy zostaną obniżone tylko o 100 pkt. bazowych.
O możliwej szybkiej (do końca roku) redukcji stóp procentowych mówiła wczoraj także Wiesława Ziółkowska, członkini RPP. - Według mnie, w świetle założeń budżetowych obniżka o 100 pkt. bazowych w tym roku jest realna - powiedziała. Przyznała, iż możliwe jest także dalsze obniżanie stóp procentowych do poziomu, jaki rząd założył w budżecie (obecnie stopa interwencyjna wynosi 13%, w projekcie budżetu zapisano, iż na początku 2002 roku będzie to 12%, a na jego koniec - 9%).
Zdaniem analityków giełdowych, rynek także oczekuje redukcji o 100-150 pkt. bazowych. - W ostatnim czasie członkowie Rady Polityki Pieniężnej mówili, co prawda, o ostrożniejszym podejściu do ewentualnych redukcji stóp ze względu na wprowadzenie podatku od zysków z depozytów bankowych, który może spowodować spadek oszczędności, ale wydaje się, że te obawy są nieco na wyrost. Dlatego, podsumowując, oczekuję do końca roku obniżenia stóp o 100-150 punktów bazowych, co nastąpi bądź już na najbliższym, bądź na grudniowym posiedzeniu Rady i sądzę, że takie są właśnie oczekiwania rynku - powiedział PARKIETOWI Marcin Mróz, główny ekonomista SG Securities.Jego zdaniem, obecne decyzje Rady mogą mieć również tylko krótkoterminowy wpływ na giełdę, w dłuższej perspektywie istotniejsze będą podstawowe wskaźniki fundamentalne.
Znaczenia najbliższych decyzji RPP nie przecenia także Sebastian Buczek, doradca inwestycyjny ING BSK AM. Najbardziej prawdopodobna redukcja, rzędu 100-150 pkt. bazowych, zostałA już bowiem zdyskontowana przez rynek. Na krótkoterminowy powiew optymizmu pozwoliłyby tylko cięcia w wysokości co najmniej 200 pkt. - Jeżeli stopy pozostaną bez zmian, to inwestorzy będą z pewnością zaskoczeni, ale myślę, że wówczas przesądzą opinie, że Rada odłożyła tylko decyzję o miesiąc. Wydaje mi się natomiast, iż obecna nerwowa atmosfera wynika przede wszystkim z faktu, że po kolejnych falach ostrych zwyżek ceny wielu spółek są już dość wysokie. W tych przypadkach widzę pole do korekty i myślę, że przydałaby się ona jeszcze rynkowi - twierdzi doradca inwestycyjny ING BSK AM.
Podobnego zdania jest Robert Nejman z CA IB AM, który jest przekonany, że przynajmniej 100-punktowe cięcia zostały już uwzględnione w cenach.- W perspektywie trzech miesięcy oczekuję redukcji stóp o 200-300 pkt. bazowych i myślę, że takie założenie zdyskontowali już także giełdowi inwestorzy. Jeżeli na najbliższym posiedzeniu nie zostanie wykonany pierwszy krok w tym kierunku, to, oczywiście, może to wywołać pewien zawód, ale i tak prognozy na najbliższe 3 miesiące pozostaną bez zmian na zasadzie: co się odwlecze, to nie uciecze - stwierdził Robert Nejman.