Wszystko w miarę normalnie i spokojnie - Elektrim zaś znów w konwulsjach, ale tym razem w górę. Z braku jakichś nowych istotnych dla sytuacji tej spółki informacji można chyba wnosić, że to jednak tylko silne odreagowanie jeszcze silniejszej poprzednio przeceny. Uważam, że źle się dzieje, gdy akcje jednej ze spółek uważanych za "sztandarową" dla całego naszego rynku jawią się jako najsilniej rozhuśtane. Stają się zapewne hitem głównie wśród inwestorów o "horyzoncie czasowym" określanym raczej w minutach niż choćby w dniach. Oczywiście, można się cieszyć z tego, że w ogóle coś się dzieje - ale sądzę, że dla każdego rynku byłoby lepiej, gdyby na nim coś się działo z jakichś innych przyczyn niż możliwość bankructwa jednego z liderów giełdowych obrotów. Cóż - nad swoim wizerunkiem można pracować, i chyba nie jestem odosobniony w poglądzie, że Elektrim zbiera żniwa np. swojej polityki informacyjnej, na temat której od dawna można było poznać wiele opinii, ale jakoś nie pamiętam ani jednej pozytywnej. Stało się już zresztą pewną tradycją, że późna jesień to czas wyjątkowo nerwowy dla akcjonariuszy tej firmy - teraz zaś wydaje się, że może także i dla jej obligatariuszy. A tu jeszcze dochodzi istotny wpływ tych akcji na indeksy giełdowe, a w dodatku te szaleństwa kursu zbiegły się z debiutem jednostek indeksowych. Inna sprawa, że i na te akurat akcje są także notowane kontrakty - przynajmniej taka różnica (względem tąpnięć kursu z dawniejszych jesieni), że teraz można było także zarobić. I jeszcze jedna sprawa ogólna: porównanie wyników spółek-matek z wynikami ich grup zdaje się sugerować, że w wielu przypadkach prawda wychodzi dopiero w skonsolidowanych: w tych czasach to chyba przejaw krótkowzroczności? (by już nie cytować tu porzekadła o tym, co ma krótkie - nogi).
Zwróć uwagę na:
Może po prostu "powrócić do źródeł" i zacząć sobie przypominać, co dana firma w ogóle - i tak naprawdę - robi. Skoro czasy ciężkie - to może lepsze byłyby jakieś "dobra podstawowe" itd.
Unikaj:
Tzw. gigantów na glinianych nogach, cokolwiek by to oznaczało.