"Leasing Life" zwraca uwagę, że oprócz wydarzeń z 11 września na stan rynku wpływa też ogólna dekoniunktura i niepewność co do długofalowych skutków działań w Afganistanie. Według pisma, w tej sytuacji nie będą zauważalne pozytywne efekty obniżki stóp procentowych o 0,25 pkt. proc. dokonane w październiku przez Bank Anglii, zwłaszcza że firmy odnajmujące sprzęt i urządzenia zaciągają zwykle kredyty na 3 lata. Jednak to, że zakłócenia na rynku leasingowym są w Wielkiej Brytanii mniejsze niż w Stanach Zjednoczonych, pismo to tłumaczy mniejszym udziałem, jaki mają w nim firmy internetowe.
Zwolnienie tempa wzrostu PKB odbija się zazwyczaj na jakości kredytów. Dotychczas - wskazuje "Leasing Life" - z tego tytułu w segmencie małych przedsiębiorstw nie wystąpiły większe problemy, ale ludzie pamiętający wcześniejsze recesje przewidują, że rok 2002 okaże się trudny zarówno jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych zamówień, jak i liczbę bankructw wśród klientów firm leasingowych.
Jeśli chodzi o potencjalnych klientów leasingu spośród firm średniej wielkości, to mimo "izolowanych wysp optymizmu", znaczna część - twierdzi to pismo - "wzięła na wstrzymanie". Pogorszenie nastrojów nastąpiło tu jednak nie bezpośrednio po wydarzeniach z 11 września, ale z parotygodniowym opóźnieniem (co może wskazywać, że i tu jest to raczej skutek ogólnej dekoniunktury). O ile więc w przypadku sprzętu komputerowego stan rynku na koniec września (odzwierciedlający warunki transakcji zawieranych 6 do 12 miesięcy wcześniej) uznano za do przyjęcia, to po zwolnieniu tempa aktywności przez amerykańskich producentów komputerów zapanowała na nim niepewność. "Leasing Life" zwraca uwagę, iż wiele firm leasingowych podchodzi z dużą ostrożnością do transakcji dotyczących dóbr inwestycyjnych, ponieważ są one zrywane lub też ich klienci bankrutują.
Z drugiej strony, pismo zwraca uwagę, iż we wrześniu przychody z leasingu ciężarówek wzrosły w Wlk. Brytanii w stosunku do sierpnia o 21%. Ponieważ jednak obroty dużej brytyjskiej firmy leasingującej ciężarówki - Transrent - wykazały w I półroczu wzrost o 100%, nie wiadomo jeszcze, czy jest to "końcówka" wzrostowego trendu z I półrocza, czy jakieś nowe zjawisko. Bardzo zróżnicowana sytuacja istnieje też w segmencie leasingu samolotów. Jak wiadomo, wielkie linie lotnicze bankrutują i zwalniają tysiące pracowników - tak złej koniunktury nie przeżywały od końca lat 80. W tym samym czasie jednak europejscy przewoźnicy regionalni nie przeżywają żadnych trudności, a tzw. linie tanie, jak np. Ryanair, odnotowują wzmożony napływ pasażerów (wspomniana linia Ryanair rozważa nawet możliwość przejęcia samolotów zbankrutowanej belgijskiej Sabeny).
Prawdziwe trzęsienie ziemi - wskazuje "Leasing Life" - nastąpiło na rynku leasingowym w segmencie dużych przedsiębiorstw, w którego skład wchodzą wielkie linie lotnicze, pokaźnej wielkości armatorzy okrętowi oraz koleje. Wszystkie firmy leasingujące samoloty dokonują obecnie pilnej analizy zagrożeń i, według wspomnianego pisma, przez następne 2 do 4 lat będą starały się o utrzymanie odnajętych przez siebie maszyn w ruchu niemal za każdą cenę. W tej sytuacji liczne banki zawiesiły - choć na krótko - finansowanie transakcji znajdujących się obecnie na etapie rozmów, inne nie reagują na pojawiające się okazje, zwłaszcza że wspomniana obniżka stóp procentowych w Wielkiej Brytanii zmniejszyła rentowność leasingu finansowego. Liczba transakcji z tej dziedziny finansowanych z Londynu zmniejszyła się, ale nie doszło do załamania. Jedna z instytucji finansowych pracuje obecnie nad transakcją o wartości 400 mln dolarów. W leasing mają być oddane statki do przewozu skroplonego gazu ziemnego. Inna z firm negocjuje transakcję o zbliżonej wielkości, dotyczącą gazowców (na które istnieje obecnie duży popyt) i kontenerowców. W przygotowaniu są też transakcje dotyczące leasingu statków do turystyki morskiej.