Microsoft naprawia błędy w zabezpieczeniach swoich przeglądarek internetowych. Sprawa luk w zabezpieczeniach nowych wersji programu Internet Explorer wypłynęła na początku listopada. Informacje o tym pojawiły się w sieci internet, ale nie były początkowo potwierdzane przez Microsoft. Chodzi o błąd Internet Explorera 5.5 i 6.0 pozwalający hakerom na dostęp do tzw. plików cookie użytkownika oraz innych istotnych informacji. Po pojawieniu się tych doniesień, Microsoft na wszelki wypadek zalecił wyłączenie opcji Active Scripting w przeglądarce. Jednak w ciągu zaledwie 6 dni od otrzymania sygnału o lukach w bezpieczeństwie, programiści Microsoft opracowali "łatę" rozwiązującą problem, którą można ściągnąć z internetowej witryny firmy. Sprawa niepowołanego dostępu do cookie nie jest wcale błaha. Cookies (ang. ciasteczka) to niewielkie pliki przechowywane w komputerze internauty, które pozwalają witrynom internetowym identyfikować użytkownika. Podczas przeglądania, np. oferty sklepu, witryna, dzięki cookie, może być za każdym razem dostosowana do upodobań użytkownika. Problem polega na tym, że wiele serwisów e-commerce przechowuje w plikach cookies dość ważne informacje dotyczące klientów.