Szef rządu mówił w telewizji, że, przyjmując obowiązki premiera, przyjął wraz z całym rządem zobowiązanie, że nie dopuści do katastrofy finansów publicznych i kryzysu finansowego w Polsce. Kryzysu, który - jak mówił - "spowodowałby zamianę polskiego pieniądza na niewiele warte papiery, utratę dorobku życia i oszczędności obywateli". Według premiera, odzwierciedlony w budżecie stan finansów państwa i stan gospodarki jest "zły, aby nie powiedzieć ponury". Jego zdaniem nasz kraj znajduje się w sytuacji "najgorszej od 12 lat, od początku zmian ustrojowych". Miller uważa, że jest to skutek "szastania pieniędzmi obywateli i źle przygotowanych i kosztownych reform". "Spójrzmy prawdzie w oczy, politycy poprzedniej koalicji, AWS i UW, a później PO i PiS swoją nieodpowiedzialną polityką doprowadzili do ogromnego niedoboru 90 mld zł - czy, jak kto woli, ponad 20 miliardów dolarów. To jest kwota niewyobrażalna" - mówił premier. Żeby wypełnić tę lukę - według niego - "każdy obywatel od przedszkolaka do emeryta, pracujący czy bezrobotny, musiałby wpłacić 2,5 tys. zł". Premier podkreślał, że nie wolno dopuścić do pogłębienia się kryzysu, bo gdyby tak się stało, to "zabrakłoby pieniędzy dosłownie na wszystko", "na płace, na zasiłki, na emerytury." Mówił, że gdyby tak się stało, to zabrakłoby "pieniędzy na ogrzewanie szkół i szpitali, na wiele podstawowych potrzeb społecznych". "Po to, aby ratować kraj przed bankructwem, wnosimy w Sejmie o uchwalenie naszego budżetu. To propozycja okiełznania żywiołu, zbudowania wałów ochronnych, wcześniej nim powódź stanie się nie do powstrzymania" - mówił premier. Jego zdaniem, przyjęcie rządowych propozycji budżetowych jest "najlepszą drogą ku temu", aby Polacy odzyskali wiarę w swoje państwo i nadzieję, że ich praca ma sens, a podatki nie idą na marne. Miller zapewnił, że ma świadomość obaw Polaków i ich trudności. Ale - jak podkreślił - jest po to, by "tym razem mieli oni gwarancję, że sprawy idą w dobrym kierunku". "Możecie mieć Państwo taką gwarancję i pełne do mnie zaufanie" - zakończył.

(PAP)