Reklama

Trend nieokreślony

Już ponad pół roku indeks Przemysłu Ciężkiego balansuje na granicy trendu spadkowego i bocznego. Taki brak jakiejkolwiek ustalonej tendencji, w połączeniu z bardzo niską płynnością większości firm z tej branży, nie zachęca do inwestowania. Analizę branży można ograniczyć właściwie do dwóch spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 - KGHM i Kęt.

Publikacja: 05.12.2001 08:06

Analiza techniczna

Od marca tego roku trudno jest określić trend na rynku spółek zaliczanych do przemysłu ciężkiego. Na wykresie indeksu branżowego widoczne są nachodzące na siebie wzajemnie dołki i górki, przy czym ich lekko spadkowy układ sugeruje, że niewielką przewagę w tej konsolidacji mają niedźwiedzie. Na początku października indeks zanotował najniższą wartość od wiosny 1995 roku - 836 pkt.

Ostatnie kilka tygodni to poprawa koniunktury, w wyniku której wartość wskaźnika wzrosła niemal o 20%, do 996 punktów. Trwająca właśnie korekta tych wzrostów zabrała już połowę tego, co udało się zdobyć bykom i dalsza obniżka wartości indeksu będzie równoznaczna z zakończeniem trendu korzystnego dla posiadaczy akcji. Wsparcie, do którego pokonania byki nie mogą dopuścić, znajduje się na wysokości 900 punktów i jest wyznaczane przez wzrostową linię trendu oraz szczyt koniunktury z 11 października. Najbliższy opór to maksimum z 19 listopada, ukształtowane na 996 pkt.

Ciekawa spółka

KGHM - bardzo dobrze radziły sobie akcje tej spółki w czasie październikowo-listopadowego ożywienia koniunktury. Od dna z 3 października (10 zł) do szczytu z 14 listopada (15,1 zł) notowania wzrosły o 50%, podczas gdy WIG20 zyskał w tym czasie 35%. Ostatnie dwa tygodnie to powolny spadek kursu, do 14,05 zł na sesji 30 listopada. W czasie tej zniżki wykres kursu znalazł się poniżej wzrostowej linii trendu, pociągniętej po ostatnich lokalnych dołkach, co stawia pod znakiem zapytania kontynuację tendencji korzystnej dla posiadaczy walorów. To jednak nie jest wystarczający powód do pozbywania się tych akcji, jeśli już je nabyliśmy. Jak pokazuje przeszłość, najgłębsza korekta w trendzie wzrostowym, po której trend ten był kontynuowany, wynosiła ok. 12% (mam tu na myśli lokalne korekty). Odejmując od szczytu ukształtowanego na 15,1 zł właśnie 12%, otrzymujemy 13,3 zł jako maksymalny zasięg korekty, tak żeby nie straciła ona swojego lokalnego charakteru. Na tej też wysokości można umieścić zlecenia stop chroniące kapitał.

Reklama
Reklama

Wykres kursu KGHM można także interpretować korzystnie dla posiadaczy akcji. Trwająca od trzech tygodni korekta byłaby formacją flagi, będącą następstwem dynamicznego wzrostu z pierwszej połowy listopada. Przy takiej interpretacji należy oczekiwać sygnału kupna, którym będzie zwyżka ponad górne ograniczenie tej flagi, znajdujące się na wysokości 14,7 zł. Notowania KGHM wzrosną wtedy do 17,2 zł. Taki scenariusz możliwy jest jednak pod jednym warunkiem - wykres kursu tych akcji nie spadnie poniżej dołka na 14,05 zł.

Na kontynuację wzrostu, który z racji braku konsolidacji jest tylko korektą w bessie, wskazuje układ linii trendu. Po przełamaniu przyspieszonej linii trendu spadkowego wykres kursu zmierza w kierunku właściwej linii, znajdującej się w okolicach 17 zł.

Strategia

Na rynku znaleźć można akcje ciekawsze od zaliczanych do sektora Przemysł Ciężki. Zarówno brak wyraźnego trendu, jak i niska płynność walorów nie zachęcają do inwestowania. Monitorowanie tego sektora ograniczyć można do walorów Kęt i KGHM, ze szczególnym uwzględnieniem tych drugich, które mają szansę na powrót do trendu wzrostowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama