Aż 2,5-proc. zwyżką głównego indeksu zakończyła się wtorkowa sesja na GPW. WIG20 osiągnął 1276 pkt. przy podobnych jak w poniedziałek obrotach, przekraczających 200 mln zł.

Po znacznej przecenie na ostatnich dwóch sesjach, wywołanej niekorzystną decyzją URT w sprawie pobierania opłat od PTC, do łask powróciły akcje Telekomunikacji Polskiej. Wydaje się, że inwestorzy "skonsumowali" już złą informację o możliwym obniżeniu przez spółkę zysku w przyszłości i przystąpili wczoraj do zdecydowanych zakupów. Utrzymujący się przez całą sesję wysoki popyt wywindował na zamknięciu kurs TP SA do 15,15 zł (+5,2%). Powyżej 19 zł powrócił kurs PKN Orlen (+3,2%). Utrzymujący się od połowy listopada w trendzie bocznym KGHM wzrósł o 1,4%. Poniedziałkowe straty odrobił Elektrim (+1,85%), który dzięki sprzedaży Elektrimu Kable ma szanse na wyjście z finansowej zapaści spowodowanej m.in. tak "radośnie" przepłaconymi inwestycjami, jak w Poland.com.

Poniedziałkowe spadki odreagowały firmy informatyczne. ComputerLand, Optimus i Softbank wzrosły w granicach 4%, a ComArch prawie o 5%. Miliardy złotych ulokowane w końcu listopada pod wpływem podatkowej ucieczki wzmocniły sektor bankowy. Najsilniej wzrosły przygotowujące się do połączenia BPH (+6,1%) i PBK (+5,2%). Po zakończeniu fuzji obu spółek powstanie drugi pod względem free float i kapitalizacji bank na polskim rynku. Gorzej zachował się jedynie utrzymujący się od końca lipca w trendzie wzrostowym BRE (-1,2%).

Aresztowanie prezesa Kogeneracji wywołało ponad 6-proc. spadek kursu tej spółki, do 39 zł.