Reklama

Nasdaq nie pomógł

Podczas gdy na rynkach zagranicznych zdecydowanie dominowały byki, ubiegły tydzień zakończył się na polskim rynku bez wyraźnego rozstrzygnięcia. Zarówno TechWIG, jak i WIG20 pozostają w trendach bocznych, a obroty na GPW utrzymują się blisko wartości najniższych dla ostatniego kwartału.

Publikacja: 11.12.2001 08:02

.SiTech na tle GPW

Po rozpoczęciu przez TechWIG ubiegłego tygodnia od spadku do poziomu najniższego od blisko dwóch miesięcy i otwarciu luki bessy w strefie 640 pkt., gdzie przebiegał ostatni dołek, na wykresie tego indeksu powstał bardzo wyraźny sygnał sprzedaży. Gwałtowne zwyżki w kolejnych dniach na rynkach zagranicznych doprowadziły jednak do jego anulowania i TechWIG utrzymał się w średnioterminowym trendzie bocznym. W porównaniu jednak z zachowaniem Nasdaq Composite, DJIA i wskaźników rynków zachodnioeuropejskich, warszawski rynek pokazał swoją słabość. Atak TechWIG na krótkoterminową średnią kroczącą okazał się nieudany. Po ukształtowaniu się dwóch czarnych świec na wysokości 660-670 pkt. TechWIG otworzył kolejną niewielką lukę bessy, zmęczenie inwestorów tak silnym trendem bocznym i niesprawdzaniem się sygnałów pochodzących ze wskaźników podążających za trendem znalazło w piątek odzwierciedlenie w minimalnym zakresie zmian TechWIG przy najniższym od września wolumenie.

Obecnie sytuacja techniczna TechWIG nie zachęca do otwierania ani długich, ani krótkich pozycji. Popularne wskaźniki zachowują się neutralnie - MACD oscyluje przy swojej średniej i poziomie równowagi, a RSI nie zdołał znacząco wzrosnąć po osiągnięciu dołka. Wskaźnik ruchu kierunkowego ADX kontynuuje dynamiczne zniżki i, podobnie jak PDI/MDI, sugeruje, by poczekać z boku na wykrystalizowanie się sytuacji na rynku. W dłuższym terminie przewagę nadal mają byki - powstająca od dwóch miesięcy konsolidacja ma spadkowy charakter, co zwiększa szansę na wybicie w górę. Pierwszym sygnałem do zajmowania długich pozycji będzie jednak dopiero pokonanie 700 pkt., gdzie przebiega górne ograniczenie kanału wzrostowego, a powrót hossy będzie można obwieścić po przebiciu szczytu z połowy listopada na wysokości 750 pkt. Nieco inne wnioski daje obserwacja WIG20, który buduje formację o bardziej zwrotowym niż kontynuacyjnym charakterze, ale na razie na głównym wskaźniku pozytywne jest zachowanie się średnich kroczących. Nie można tego powiedzieć o TechWIG, dla którego przecięły się 14 i 45-SK, co można traktować jako sygnał sprzedaży.

Spośród największych spółek z SiTech najsilniejszym papierem wciąż pozostaje TP SA. W jej przypadku odreagowanie spadków było najsilniejsze, jednak, podobnie jak TechWIG, również nie poradziła sobie ona z krótkoterminowymi średnimi kroczącymi, które testowała w ubiegły czwartek i piątek. Pozytywne jest pokrycie wszystkich trzech luk bessy z ostatnich dni, jednak wzrosty wydają się wyczerpywać swój potencjał.

Pozostałe duże spółki zachowywały się również dość nerwowo, jednak podobnie jak na TechWIG - nie powstały na nich sygnały świadczące o przyszłej koniunkturze na rynku. Do tego mniejsze spółki znajdują się w trendach bocznych lub spadkowych, charakterystyczny dla całego rynku jest natomiast spadek obrotów.

Reklama
Reklama

SiTech na tle zagranicy

Odpowiedź na pytanie, jaka będzie przyszła koniunktura na GPW, może dać analiza rynków zagranicznych, na których w ostatnim tygodniu doszło do przełamania bardzo istotnych poziomów oporu. Poziom szczytu z końca listopada na Nasdaq Composite na wysokości 1960 pkt. został przełamany z luką hossy, po której powstała bardzo długa biała świeca, łamiąca poziom 2000 pkt. Są to bardzo wyraźne znaki rynku byka. Jako przełomowe można też określić pokonanie przez DJIA psychologicznej bariery 10 000 pkt., powyżej której Dow Jones powrócił po raz pierwszy od trzech miesięcy. Prognoza dla amerykańskich indeksów jest bardzo optymistyczna, sygnały kupna utrzymują się na wszystkich popularnych oscylatorach technicznych. Poprzednie szczyty zostały również pokonane na Xetra Dax, natomiast wyraźne problemy mają z tym CAC-40 i FT-SE 100.Podsumowanie

Wnioski płynące z analizy indeksów warszawskiej giełdy i koniunktury za granicą są różne, ostatnie dni pokazują jednak, że euforyczne wzrosty w USA nie muszą się przekładać na zdecydowaną poprawę w Polsce. W najbliższym czasie można się spodziewać utrzymania braku wyraźnej korelacji WIG20 i TechWIG z Nasdaq oraz innymi wskaźnikami giełd zagranicznych. Do czasu pokonania przez indeks rynku SITech 700 pkt., należy się więc powstrzymać od kupowania akcji, pożądane jest też anulowanie sygnału powstałego z układu średnich krótko- i średnioterminowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama