.SiTech na tle GPW
Po rozpoczęciu przez TechWIG ubiegłego tygodnia od spadku do poziomu najniższego od blisko dwóch miesięcy i otwarciu luki bessy w strefie 640 pkt., gdzie przebiegał ostatni dołek, na wykresie tego indeksu powstał bardzo wyraźny sygnał sprzedaży. Gwałtowne zwyżki w kolejnych dniach na rynkach zagranicznych doprowadziły jednak do jego anulowania i TechWIG utrzymał się w średnioterminowym trendzie bocznym. W porównaniu jednak z zachowaniem Nasdaq Composite, DJIA i wskaźników rynków zachodnioeuropejskich, warszawski rynek pokazał swoją słabość. Atak TechWIG na krótkoterminową średnią kroczącą okazał się nieudany. Po ukształtowaniu się dwóch czarnych świec na wysokości 660-670 pkt. TechWIG otworzył kolejną niewielką lukę bessy, zmęczenie inwestorów tak silnym trendem bocznym i niesprawdzaniem się sygnałów pochodzących ze wskaźników podążających za trendem znalazło w piątek odzwierciedlenie w minimalnym zakresie zmian TechWIG przy najniższym od września wolumenie.
Obecnie sytuacja techniczna TechWIG nie zachęca do otwierania ani długich, ani krótkich pozycji. Popularne wskaźniki zachowują się neutralnie - MACD oscyluje przy swojej średniej i poziomie równowagi, a RSI nie zdołał znacząco wzrosnąć po osiągnięciu dołka. Wskaźnik ruchu kierunkowego ADX kontynuuje dynamiczne zniżki i, podobnie jak PDI/MDI, sugeruje, by poczekać z boku na wykrystalizowanie się sytuacji na rynku. W dłuższym terminie przewagę nadal mają byki - powstająca od dwóch miesięcy konsolidacja ma spadkowy charakter, co zwiększa szansę na wybicie w górę. Pierwszym sygnałem do zajmowania długich pozycji będzie jednak dopiero pokonanie 700 pkt., gdzie przebiega górne ograniczenie kanału wzrostowego, a powrót hossy będzie można obwieścić po przebiciu szczytu z połowy listopada na wysokości 750 pkt. Nieco inne wnioski daje obserwacja WIG20, który buduje formację o bardziej zwrotowym niż kontynuacyjnym charakterze, ale na razie na głównym wskaźniku pozytywne jest zachowanie się średnich kroczących. Nie można tego powiedzieć o TechWIG, dla którego przecięły się 14 i 45-SK, co można traktować jako sygnał sprzedaży.
Spośród największych spółek z SiTech najsilniejszym papierem wciąż pozostaje TP SA. W jej przypadku odreagowanie spadków było najsilniejsze, jednak, podobnie jak TechWIG, również nie poradziła sobie ona z krótkoterminowymi średnimi kroczącymi, które testowała w ubiegły czwartek i piątek. Pozytywne jest pokrycie wszystkich trzech luk bessy z ostatnich dni, jednak wzrosty wydają się wyczerpywać swój potencjał.
Pozostałe duże spółki zachowywały się również dość nerwowo, jednak podobnie jak na TechWIG - nie powstały na nich sygnały świadczące o przyszłej koniunkturze na rynku. Do tego mniejsze spółki znajdują się w trendach bocznych lub spadkowych, charakterystyczny dla całego rynku jest natomiast spadek obrotów.