. Złoty realnie umocnił się do poziomu 12,48 proc. powyżej parytetu sprzed upłynnienia kursu, wobec 11,45 proc. w piątek pod koniec notowań. "Dzisiejszy dzień był bardzo ciekawy dla złotego i być może decydujący o jego kursie w następnych dniach" - powiedział PAP Bilbin. W poniedziałek około 9.30 złoty umocnił się do poziomu poniżej 4 zł za dolara, osiągając poziom 3,99 za USD i 3,6050 za euro. "Przełamanie poziomu 4 zł za dolara nastąpiło na skutek zlecenia klientowskiego z Londynu" - powiedział PAP Marek Gackowski, dealer BPH. "Jutro jest możliwa korekta, jednak krótkoterminowa perspektywa dla złotego jest bardzo pozytywna. Następny poziom do przełamania wynikający z analizy technicznej to 3,92 zł za dolara" - dodał Bilbin. Andrzej Bratkowski, wiceprezes NBP, powiedział PAP w poniedziałek, że obecna aprecjacja złotego jest krótkotrwała, a w ciągu sześciu miesięcy prawdopodobna jest jego stabilizacja na poziomie 4-4,20 zł za USD. "Myślę, że większej aprecjacji nie należy się spodziewać. Dzisiejsze wzmocnienie złotego jest krótkookresową reakcją na dobre dane inflacyjne" - powiedział Bratkowski. W poniedziałek GUS podał, że inflacja w listopadzie spadła do 3,6 proc., z 4,0 proc. w październiku. Bratkowski przewiduje, że w perspektywie kilku miesięcy można spodziewać się pogorszenia na rachunku obrotów bieżących, co raczej będzie zapobiegało aprecjacji złotego. Natomiast Wiesława Ziółkowska z Rady Polityki Pieniężnej obawia się dalszego umocnienia złotego, które może być groźne dla eksporterów i spowoduje wzmożenie nacisków na RPP o obniżenie stóp procentowych. "Obawiam się, że złoty może się jeszcze umacniać, jeśli informacje o inflacji, wyniki produkcji i PKB za III kwartał okażą się niezłe. Może to spowodować dodatkowy napływ kapitału zagranicznego" - powiedziała Ziółkowska PAP w poniedziałek. W opinii Marcina Bilbina, złoty powinien pozostać nadal mocny, gdyż nikt nie będzie pozbywał się polskiej waluty przy obecnych poziomach. "Również wysokość stóp procentowych ciągle przemawia za trzymaniem złotego" - dodał analityk Banku Handlowego. Pod koniec notowań na rynku międzybankowym za euro płacono 0,9035 USD.(PAP)