. Rozstrzygnięcie losów indeksu miało miejsce w ubiegły wtorek, kiedy to WIG zamknął się poniżej linii szyi na 14 000 pkt., co zostało poparte obrotem. Dalej wypadki potoczyły się już dość szybko. Poza przebiciem szyi najbardziej niepokoi pokonanie średniej EMA-55 długą czarną świecą. Teraz poziom 13 700 pkt. stanowi silny opór (potwierdzają to wczorajsze notowania). Wypełnia się zatem zasięg spadku z kanału leżący na 13 200 pkt. Pozostaje jeszcze kwestia zasięgu spadku z H&S. Niestety, leży on na 12 800 pkt. Z pozoru spadek do 61,8-proc. zniesienia nie przekreślałby szans popytu na wykreowanie kolejnej fali wzrostowej, lecz w aspekcie sierpniowo-październikowej formacji odwróconej H&S taki spadek byłby bardzo niepożądany. Krótko mówiąc, przebicie poziomu 13 200 pkt. znacznie zwiększyłoby szanse spadku do 11 500 pkt. MACD przebił wczoraj 0, ADX z wolna potwierdza panujący spadkowy trend. Wciąż jednak można żywić nadzieje na powstrzymanie dalszego spadku oscylatorów, a wiążą się one przede wszystkim z długoterminowymi trendami wzrostowymi widocznymi na wykresach ROC, RSI i Ultimate, do których wskaźniki te zbliżają się. Dotarcie WIG-u w rejon 13 200 pkt. powinno zbiec się w czasie z osiągnięciem przez te wskaźniki linii trendów. Prawdopodobnie tam zostanie stoczona decydująca walka popytu i podaży, a jej stawką będzie ruch powrotny do linii szyi.