Zdaniem rosyjskich analityków nie należy się spodziewać, by do końca roku podlegał on jakimś silniejszym wahaniom. - Moim zdaniem RTS na koniec roku będzie znajdował się w przedziale 230-240 pkt. - stwierdził, cytowany przez Reutera, Władymir Sporynin z biura maklerskiego Aton. Wczorajsza zwyżka możliwa była przede wszystkim dzięki umiarkowanemu popytowi na walory spółek naftowych. Po zapowiedzi Norwegii, iż od nowego roku zmniejszy wydobycie ropy o 150 tys. baryłek dziennie jej ceny wzrosły, co skłoniło inwestorów do kupowania walorów producentów tego surowca. Akcje największej rosyjskiej firmy tej branży - Łukoil, zdrożały o 1,67%. Z kolei notowania Jukos zwiększyły się o 1%.