Zmiana terminu nie oznacza, że wzrosły szanse na przetrwanie spółki. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynika, że liczne zmiany we władzach Lety spowodowały pewne wątpliwości co do tego, kto firmę powinien reprezentować przed sądem. Sąd postanowił więc odroczyć rozprawę.
To jednak dobra wiadomość o tyle, że zarząd Lety zyskał więcej czasu na poszukanie sposobów uratowania firmy. Zarząd wielokrotnie informował o trwających rozmowach z wierzycielami. Pojawili się także inwestorzy, którzy rozpatrują możliwość przejęcia Lety i potraktowania jej jako tzw. wydmuszki (w praktyce więc chodziłoby o zakup miejsca na giełdzie). Na razie, jak wynika z naszych informacji, zarząd nie uznał tych ofert za zbyt interesujące.
Jeśli jednak nie dojdzie do żadnego przełomu, los Lety będzie przesądzony. Inwestorzy nie wierzą, by upadłości udało się uniknąć. Mimo odroczenia rozprawy o miesiąc, kurs podczas wczorajszych notowań spadł o 7,7 % do 24 groszy. .