Jeśli chodzi o zamieszanie wokół Rady, bank inwestycyjny Dresdner Kleinwort Wasserstein twierdzi, że do zmian jej kompetencji i składu nie dojdzie. Według niego, cała sprawa zakończy się na hałasie, ponieważ jeśli nawet ustawa w tej sprawie zostanie uchwalona, to zawetuje ją prezydent.
Również przedstawiciele banku Lehman Brothers uważają, że ustawa o zmianie jej kompetencji i liczby członków zostanie wstrzymana przez prezydenta lub przez Trybunał Konstytucyjny. Wypowiedź marszałka Sejmu Marka Borowskiego skomentowali stwierdzeniem, że chociaż wydaje się, że mówi on tonem bardziej umiarkowanym niż PSL, to kryje się za nim gotowość zachowania niezależności RPP pod warunkiem, że będzie ona czynić dokładnie to, czego chce rząd.
Zajmujący się sprawami polskimi w Lehman Brothers ekonomista przypuszcza, że jeśli RPP pozostanie niezależna, a w II kwartale przyszłego roku w strefie euro nastąpi ożywienie gospodarcze, to w tymże kwartale RPP obniży stopy procentowe o 200 pkt. proc. Natomiast jeśli którekolwiek z tych założeń nie spełni się, wówczas stopy procentowe mogą zostać znacznie bardziej obniżone.