Reklama

Wyjątkowo zły rok dla giełd europejskich

Miniony rok był szczególnie niekorzystnym okresem dla europejskiego rynku akcji. Złożyło się na to wiele czynników, z których najważniejszym było osłabienie koniunktury w gospodarce światowej. Doprowadziło ono do pogorszenia wyników finansowych przedsiębiorstw.

Publikacja: 02.01.2002 07:57

Jak podała agencja Bloomberga, indeks Dow Jones Stoxx 600, obejmujący europejskie spółki o łącznej wartości sięgającej 4,6 bln euro, obniżył się w 2001 r. o 17%, co jest największym spadkiem od powstania tego wskaźnika dziewięć lat temu. Oznacza to zmniejszenie kapitalizacji rynkowej tej grupy firm o 940 mld euro, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca państw Unii Europejskiej daje 2470 euro.

Pogorszenie koniunktury najdotkliwiej odczuli producenci sprzętu telekomunikacyjnego, operatorzy telefonii bezprzewodowej, towarzystwa ubezpieczeniowe i linie lotnicze. Dla telekomunikacji olbrzymim obciążeniem okazały się długi zaciągnięte, aby sfinansować rozwój bezprzewodowych usług trzeciej generacji. Efektem było ograniczenie inwestycji, które uderzyło z kolei w dostawców urządzeń.

Wśród spółek, których kapitalizacja rynkowa obniżyła się w 2001 r. o ponad 90%, znalazły się brytyjskie firmy Marconi i Colt Telecom oraz drugi co do wielkości operator telewizji kablowej w Europie - United Pan-European Communications. Kilkudziesięcioprocentowe spadki odnotowali producenci sprzętu telekomunikacyjnego - fiński potentat Nokia, szwedzki Ericsson, francuski Alcatel i brytyjski Spirent. Dołączyły do nich Vodafone Group, największy operator telefonii bezprzewodowej, oraz holenderski Royal KPN.

Atak terrorystyczny na USA postawił w niezwykle trudnej sytuacji towarzystwa asekuracyjne oraz linie lotnicze. Na przykład, notowania czołowego ubezpieczyciela Zurich Financial Services spadły o 60%. Wśród przewoźników lotniczych doszło nawet do bankructw. Upadłość ogłosiły Swissair Group i belgijska Sabena, a indeks Bloomberga obejmujący firmy tej branży spadł o 40%.

Trudna sytuacja znalazła odbicie w najważniejszych wskaźnikach giełdowych. FT-SE 100 spadł o 16%, najbardziej od jego powstania w 1964 r. DAX stracił 20% (największy spadek od 1987 r.), a CAC-40 22%, najwięcej od 1990 r. Jedynym indeksem zachodnioeuropejskim, który osiągnął wzrost, był austriacki ATX Index. Zyskał on 6,3%.

Reklama
Reklama

Na tle ogólnego spadku notowań swą kapitalizację rynkową zdołały powiększyć tylko nieliczne spółki. Na uwagę zasługuje zwłaszcza wzrost cen akcji Porsche i brytyjskiego dystrybutora mebli MFI Furniture. Ich osiągnięcia tłumaczy się zwiększeniem w ostatnich miesiącach popytu konsumpcyjnego pod wpływem serii obniżek stóp procentowych. Złagodzenie rygorów polityki pieniężnej sprzyjało też bankom detalicznym, zwłaszcza BNP Paribas, Royal Bank of Scotland i Lloyds TSB Group.

Właśnie ożywienie popytu konsumpcyjnego i odrobienie od września części strat przez główne wskaźniki nastroiły optymistycznie ekspertów pytanych o zdanie przez agencję Bloomberga. W 2002 r. spodziewają się oni na giełdach europejskich około 11-proc. wzrostu notowań. Część inwestorów ma jednak wątpliwości, zwłaszcza że ostatnim zwyżkom cen akcji nie towarzyszy poprawa wyników finansowych spółek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama