Wczoraj niedźwiedzie przerwały dobrą passę kupujących i po raz pierwszy od ośmiu sesji zamknęły notowania niżej niż dzień wcześniej. Nie oznacza to jednak, że zaszły jakieś zmiany w technicznym obrazie rynku. Cały czas mamy trend wzrostowy, a ostatnia zniżka to tylko korekta poprzedzającej ją silnej fali wzrostów. Tym samym po zregenerowaniu sił byków oczekiwałbym kontynuacji dotychczasowego trendu. To jednak może mieć miejsce tylko pod warunkiem, że oczekiwana korekta nie sięgnie niżej niż 14 200 pkt. Tutaj znajduje się wstępna linia trendu wzrostowego, a 400 pkt. wyżej wsparcie tworzy luka hossy oraz lokalny szczyt z połowy listopada ubiegłego roku. Spadek poniżej wspomnianych 14200 pkt. może więc wywołać kolejną przecenę WIG-u, spowodowaną przez krótkoterminowych spekulantów chcących zachować chociaż cześć ostatnich zysków.
Na razie należy założyć, że poziom ten się obroni i utrzymywać zaangażowanie w akcjach. Takie zachowanie sugeruje większość wskaźników technicznych. Dzienny MACD oraz linie kierunkowe poruszają się w układzie typowym dla rynku byka. Wskazania te potwierdza ADX, który zwyżkuje i jest już 5 punktów wyżej od ostatniego dołka. Także oscylatory sygnalizują zwyżki, jednak tutaj widać spore wykupienie, co może być zwiastunem zbliżającej się korekty.