RPP ustaliła cel inflacyjny na poziomie 5 proc. z możliwym odchyleniem jeden punkt proc. w dół lub w górę. W środę GUS poda dane o inflacji za 2001 rok. Analitycy pytani przez PAP oczekują spadku inflacji w końcu grudnia do 3,6-3,7 proc. z 8,5 proc. w grudniu 2000 roku. "Na podstawie aktualnych informacji i prognoz można stwierdzić, że utrzymanie inflacji na poziomie zgodnym z celem na 2002 roku jest możliwe, choć nie sposób wykluczyć, że w ciągu roku dojdzie do przejściowego wzrostu rocznego wskaźnika inflacji" - napisał NBP. Niedawno członek RPP Janusz Krzyżewski mówił PAP, że w połowie roku może dojść do wzrostu inflacji do poziomu około 6 proc. "Zagrożeniem dla realizacji celu inflacyjnego mogłoby być rozluźnienie polityki fiskalnej w stosunku do obecnych zapowiedzi. Taki scenariusz zwiększyłby bowiem znacznie ryzyko silnej deprecjacji złotego" - napisał NBP. NBP podał, że stabilizację inflacji w długim okresie utrudnia wysoki deficyt finansów publicznych. "Wynikający stąd niekorzystny układ polityki makroekonomicznej, czyli nadmiernie luźna polityka fiskalna przy restrykcyjnej polityce pieniężnej, powoduje wysokie koszty obniżania inflacji" - napisał NBP. Deficyt budżetu na 2002 rok przyjęty przez rząd zakłada wzrost deficytu budżetu do 40 mld zł, czyli 5,2 proc. PKB z 33 mld zł, czyli 4,5 proc. PKB zaplanowanych na 2001 rok.

(PAP)