"Strategia zwiększenia udziału akcji w portfelu inwestycyjnym realizowana była już w IV kwartale 2001 roku. Zakładaliśmy, że 2002 rok będzie dobry dla akcji" - powiedział Jamka. Od września 2001 roku, kiedy indeks WIG-20 zatrzymał się na najniższym w 2001 roku poziomie 1000 pkt., Fundusz rozpoczął zaangażowanie w akcje. "Do końca ubiegłego roku kupiliśmy netto akcji za ponad 380 mln zł. Było to rezultatem realizacji strategii, że rok 2002 przyniesie wyższe stopy zwrotu z indeksów akcyjnych niż możliwe osiągnięcie na papierach dłużnych" - napisano w komentarzu. Portfel Funduszu ING Nationale-Nederlanden składa się z czterech głównych kategorii aktywów. Na koniec 2001 roku obligacje skarbowe polskiego rządu stanowiły ponad 63 proc. portfela, akcje notowane na GPW około 32,9 proc, w tym akcje spółek zagranicznych 0,9 proc., natomiast obligacje przedsiębiorstw około 2,4 proc. Funduszu. Ustawa o funkcjonowaniu otwartych funduszy emerytalnych zezwala na zaangażowanie w akcjach nawet do 60 proc. aktywów (wliczając akcje NFI i pośrednie inwestycje poprzez fundusze inwestycyjne). Na koniec grudnia 2001 roku akcje stanowiły średnio prawie 28 proc. portfeli wszystkich OFE. Zdaniem Jamki jest kilka argumentów przemawiających za zwiększeniem akcji w portfelu Funduszu. "Pierwszym argumentem jest prognozowane ożywienie gospodarcze w USA i trochę później w Europie Zachodniej, a także w Polsce. Założenie było takie, że nawet jeżeli do ożywienia gospodarczego miałoby dojść w IV kwartale 2002 roku, czy w I kwartale 2003 , to rynki mają prawo zdyskontować to nieco wcześniej" - powiedział Jamka. Jego zdaniem jesteśmy coraz bliżej tego ożywienia. "Dodatkowo kategoria naszego rynku, czyli traktowanie Polski jako rynku wschodzącego, dawała zawsze wyższą stopy zwrotu w porównaniu do rynków rozwiniętych. Większość banków inwestycyjnych zalecała takie posunięcie" - dodał. Trzecim argumentem, według Jamki, jest przyszły akces do Unii Europejskiej. "W zasadzie jesteśmy w +objęciach+ Unii, za dwa lata mamy szansę wstępu do Unii, za pięć lat do Unii Monetarnej, co ma niebagatelne oddziaływanie na cenę akcji" - powiedział Jamka. Wszystko to wpłynie, zdaniem Jamki, na postrzeganie polskiego rynku jako bardziej bezpiecznego, z mniejszym ryzykiem, a to wyznacza wyższą wycenę akcji oraz wzrost cen akcji. "W dłuższym terminie zamierzamy zwiększyć także udział akcji międzynarodowych z obecnego poziomu około 1 proc. Funduszu" - dodał Jamka. Obecnie, zgodnie z ustawą o działalności funduszy emerytalnych, PTE mogą lokować do 5 proc. swoich aktywów na rynkach zagranicznych. Komisja Europejska uważa jednak, że ten limit należy zwiększyć do co najmniej 20 proc.(PAP)