Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła wzrost Dow Jonesa o 32,73 pkt. (0,33%). Nasdaq zyskał 10,17 pkt. (0,51%), a S&P 500 0,68%. Russell 2000 podniósł się o 0,41%.
W środę już na początku dnia doszło do odwrócenia tendencji wzrostowej z poprzedniej sesji. Silnym impulsem do pozbywania się akcji były dla inwestorów prognozy giganta branży informatycznej Intel. Wprawdzie spadek zysku w związku ze słabym popytem na komputery osobiste okazał się lepszym wynikiem, niż przewidywano, ale niepokój wywołała zapowiedź ograniczenia nakładów inwestycyjnych. Wiadomość ta pobudziła nie tylko spadek notowań Intela, ale także jego rywala - Advanced Micro Devices - oraz producentów urządzeń do wytwarzania półprzewodników, zwłaszcza Applied Materials. Do ogólnego pogorszenia nastrojów przyczyniła się też niespodziewana strata banku J.P. Morgan Chase oraz usunięcie z indeksu S&P 500 jednej z największych handlowych firm detalicznych - Kmart. W tych warunkach Dow Jones obniżył się przed południem o przeszło 113 pkt. (1,15%), a Nasdaq o 1,85%. Zdaniem jednego z ekspertów, do pobudzenia wzrostu notowań potrzebna jest nie tylko redukcja przez amerykańskie spółki kosztów, lecz także zwiększenie wpływów.
Londyn
Niepokojące wieści z Nowego Jorku utrwaliły zniżkę notowań w Londynie. Pod wpływem prognozy Intela staniały akcje firm high-tech, szczególnie ARM i Sage. Tymczasem strata J.P. Morgan Chase pobudziła wyprzedaż walorów banków Barclays oraz HSBC. Wyraźnie spadły też notowania grupy przemysłowej Invensys. Ogólnej zniżki nie był w stanie zahamować popyt na akcje sieci domów towarowych Marks & Spencer, przedsiębiorstw przemysłu tytoniowego Gallaher i British American Tobacco oraz towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential. FT-SE stracił 38,4 pkt. (0,74%).