Produkt krajowy brutto największej europejskiej gospodarki zwiększył się o 0,6% wobec 3% w poprzednim roku - poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Danych za IV kwartał nie podano, ale ekonomiści na podstawie całorocznych wyników szacują spadek PKB w tym okresie na 0,5%.
Wiele jednak wskazuje na to, że czterokrotne obniżki stóp procentowych przeprowadzone w ub.r. przez Europejski Bank Centralny oraz pierwsze oznaki ożywienia w USA pomogą Niemcom wyjść z recesji. Już w listopadzie bowiem zwiększyły się zamówienia dla fabryk i sprzedaż detaliczna, wzrósł także wskaźnik zaufania przedsiębiorców.
Np. Siemens, który w ub.r. zapowiedział zwolnienie 20 tys. pracowników, wprawdzie odnotował w ub. kwartale spadek zysku operacyjnego liczonego rok do roku, ale wynik ten "znacząco" poprawił się wobec poprzednich trzech miesięcy. Firma nie podała jednak prognoz na najbliższe miesiące, zastrzegając się, że sytuacja na rynku nadal jest wyjątkowo niepewna. W poprzednim kwartale grupa poniosła stratę powyżej miliarda euro.
Prezes Bundesbanku Ernst Welteke powiedział, że trzeba wystrzegać się "euforii", by uniknąć "rozczarowania" w przypadku powolnego ożywania gospodarki. Adam Opel AG, niemiecki oddział General Motors, zakończył ub.r. stratą w wysokości 674 mln euro, największą w historii spółki, gdyż musiał dokonać poważnej reorganizacji na skutek spadku popytu na samochody w Europie. Opel również w tym roku przewiduje stratę operacyjną, aczkolwiek ma ona być już mniejsza.
Deficyt budżetowy Niemiec zwiększył się w ub.r. do 2,6% PKB, a więc już blisko granicy 3% przyjętej przez 12 krajów tworzących strefę euro. Inwestycje w maszyny i inne towary używane do produkcji zmniejszyły się w ub.r. o 3,4% wobec wzrostu o 8,7% w 2000 r. Eksport wzrósł o 5,1% w porównaniu z 13,2% w poprzednim roku, a import o 2% wobec 10% rok wcześniej.