Dzięki tej operacji frankfurcka giełda będzie mogła znacznie obniżyć koszty obrotu papierami wartościowymi. Wcześniej muszą ją jednak zaakceptować akcjonariusze Cedel, europejskie władze antymonopolowe i rada nadzorcza Deutsche Börse.
Deutsche Börse już w listopadzie ub.r. podjęła pierwsze próby przejęcia Clearstream, rywalizując o jej akcje z inną europejską izbą rozliczeniową Euroclear. Wówczas 50% akcji wyceniane było na ok. 1,7 mld euro, jednak żadna ze stron nie doszła do porozumienia z Cedel. Dla niemieckiej giełdy całkowite przejęcie tej instytucji będzie oznaczać możliwość świadczenia pełnych usług (handlu akcjami i jego rozliczania), dotyczących wszystkich spółek notowanych we Frankfurcie. - Dzięki temu Deutsche Börse znacząco obniży koszty dokonywania transakcji, co da jej przewagę nad największymi europejskimi konkurentami - ocenia, cytowany przez Bloomberga, Ralph Blum, analityk z niemieckiego biura CAI Cheuvreux Germany.
Termin realizacji transakcji nie jest jeszcze dokładnie znany. Wymaga ona bowiem akceptacji europejskich władz antymonopolowych, rady nadzorczej Deutsche Börse i akcjonariuszy Cedel. Tymczasem wiele banków inwestycyjnych, będących głównymi klientami europejskich izb rozliczeniowych, jest przeciwna temu przejęciu.
Argumentują one, że rozdzielenie giełdy od izby rozliczeniowej przede wszystkim prowadzi do większej przejrzystości, jeśli chodzi o łączne koszty transakcji, gdy zaś wszystkim zajmie się jeden podmiot, zostanie ona znacznie ograniczona.
W tych okolicznościach szwajcarski bank UBS zapowiedział w ubiegłym miesiącu, że może wycofać część aktywów z Deutsche Börse, by zaprotestować przeciwko przejęciu Clearstream. Z kolei J.P. Morgan Chase oświadczył, że będzie on teraz rozliczał transakcje papierami, wycenianymi łącznie na 150 mld USD, w konkurencyjnej izbie - Euroclear.