Kapitalizacja spółek na Euronext wyniosła na koniec 2001 r. 2,07 bln euro i pod tym względem rynek ten ustąpił na kontynencie europejskim tylko giełdzie londyńskiej. Wartość rynkowa wszystkich notowanych tam spółek sięgnęła bowiem 2,41 bln euro. Te dwa rynki zdecydowanie natomiast dominują już nad trzecią w rankingu Deutsche Börse (1,2 bln euro). W ub.r. na Euronext zadebiutowało 45 spółek, zwiększając łączną liczbę emitentów do 1539. W Londynie na koniec ub.r. było notowanych 2438 spółek lokalnych i 453 firmy zagraniczne, a we Frankfurcie łącznie 984 spółki.
Głównym indeksem naliczanym przez Euronext jest Euronext 100, w skład którego wchodzi 100 największych spółek z giełdy pod względem kapitalizacji. Został on stworzony w grudniu 1999 r. z wartością bazową 1000 pkt. Obecnie jego wartość jest prawie o 25% niższa i oscyluje wokół poziomu 750 pkt. Kolejnym ważnym wskaźnikiem jest Next 150, w którym znalazło się miejsce dla 150 kolejnych spółek o największej wartości rynkowej. W grudniu ub.r. największe obroty na Euronext dotyczyły spółki naftowej TotalFinaElf (9,5% obrotów na całym rynku). W dalszej kolejności znalazły się - koncern medialny Vivendi Universal (5,47%), producent farmaceutyków Aventis (4,66%), France Telecom (4,53%) i spółka działająca w branży użyteczności publicznej - Vivendi Environment (4,46%).
Niekorzystne warunki panujące na rynkach akcji w ub.r. spowodowały, że obroty na Euronext spadły w 2001 r. o 2,1%, do 1,67 bln euro. Średnie dzienne obroty wyniosły 6,59 mld euro, wobec 6,72 mld euro w 2000 r. Łączna liczba zawartych transakcji na rynku obniżyła się o 9,3%, do 117,1 mln. Euronext ma też problem z krytyką, jakiej poddali ten rynek brokerzy w Amsterdamie. Niepokoi ich fakt, że zamiast zapowiadanych w trakcie fuzji w 2000 r. niższych kosztów dokonywania transakcji, na rynku holenderskim wzrosły one kilkakrotnie, co Euronext tłumaczy koniecznością ujednolicenia opłat w ramach całego sojuszu.
W swoistym wyścigu o dominację na kontynencie, gdzie rywalami tego rynku są przede wszystkim London Stock Exchange i Deutsche Börse, Euronext obecnie wysunął się na pozycję lidera. W struktury tej giełdy oficjalnie w tym roku wchodzi już giełda lizbońska, za której akcje rynek ten zaoferował 35 mln euro oraz 4% powiększonego kapitału Euronext. Najbardziej spektakularnym sukcesem Euronext było jednak zwycięstwo w rywalizacji o przejęcie londyńskiej giełdy derywatów Liffe z samą London Stock Exchange. Euronext w końcu ub.r. kupił akcje Liffe za 555 mln funtów (760 mln USD) i przeprowadza właśnie proces łączenia struktur londyńskiego rynku z amsterdamskim rynkiem kontraktów terminowych. Dzięki temu będzie on właścicielem drugiej co do wielkości giełdy derywatów na świecie, ustępującej tylko niemiecko-szwajcarskiemu Eureksowi. Łącznie na Euronext i Liffe obrócono w ub.r. 615 mln kontraktów terminowych. Na Eurex liczba ta sięgnęła 674 mln kontraktów, na Chicago Mercantile Exchange, trzeciej co do wielkości giełdzie derywatów na świecie - 412 mln kontraktów.
Większość środków na ekspansję Euronext pozyskał wprowadzając w lipcu ub.r. swoje akcje do obrotu. Dzięki tej operacji rynek ten pozyskał prawie 700 mln euro, które mógł przeznaczyć na przejęcia. Wartość rynkowa Euronext wynosi teraz 2,4 mld euro.