Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones wzrósł o 12,32 pkt. (0,12%), przekraczając po raz pierwszy od połowy stycznia granicę 10 000 pkt. Natomiast Nasdaq stracił 15,79 pkt. (0,85%), a S&P 500 0,18%. Russell 2000 obniżył się o 1,17%.
W piątek nasiliły się znów obawy dotyczące zniekształcania zapisów w rachunkowości amerykańskich przedsiębiorstw. Bezpośrednim powodem była wiadomość o kontroli księgowości producenta półprzewodników Nvidia oraz potentata branży informatycznej IBM. Po wykryciu fałszerstw w firmie Enron inwestorzy są szczególnie wyczuleni na wszelkie informacje, które mogą sugerować podobne nieprawidłowości. Najnowsze dane wykazujące wolniejszy niż oczekiwano spadek cen hurtowych w USA oraz zmniejszenie produkcji przemysłowej nie wpłynęły na zachowanie uczestników rynku. Pewne zaniepokojenie mogła natomiast wywołać mniej optymistyczna ocena sytuacji gospodarczej przez amerykańskich konsumentów. Mają oni obecnie więcej wątpliwości niż przed miesiącem, co wykazały badania prowadzone przez uniwersytet w Michigan. W tej atmosferze Dow Jones stracił przed południem ponad 35 pkt. (0,36%), a Nasdaq spadł o 1,32%.
Londyn
Niepomyślny początek sesji na rynkach nowojorskich utrwalił zniżkę notowań na giełdzie londyńskiej. FT-SE 100 spadł o 26,2 pkt. (0,5%). Nieprzychylna rekomendacja pobudziła wyprzedaż akcji banku HBOS, a perspektywa obniżenia ratingu zachęciła inwestorów do pozbywania się walorów Lloyds TSB i Barclays. Tymczasem powodzeniem cieszyły się papiery firm telekomunikacyjnych, zwłaszcza Vodafone i mm02, towarzystw naftowych oraz giganta przemysłu farmaceutycznego GlaxoSmithKline. Czwartkowe straty odrabiały akcje producenta piwa Scottish & Newcastle.