W piątek notowania ropy w Londynie sięgały 21 USD za baryłkę i było o 6% wyższe niż tydzień wcześniej. Notowania tego surowca bardzo wyraźnie wzrosły w poniedziałek aż do 21,44 USD, do czego przyczyniły się opublikowane jeszcze w poprzednim tygodniu dane amerykańskiego instytutu petrochemicznego mówiące o 10-proc. wzroście dostaw tego surowca w USA, a także zapowiedź przez prezydenta Busha możliwości ataku na Irak bądź Iran co grozi nowym konfliktem w rejonie Zatoki Perskiej. W dalszej części tygodnia ropa jednak nieco staniała. - Spójrzmy na termometr. Temperatura w zimie jest wyższa niż przeciętnie. Zapasy ropy w magazynach są wysokie. To jest najlepsze wytłumaczenie tego, że ropa tanieje - powiedział Bloombergowi Michael Fitzpatrick, broker z nowojorskiego biura Fimat USA.