Zarząd Williams Communications - spółki, która posiada ponad 50 tysięcy kilometrów kabla światłowodowego łączącego większe amerykańskie metropolie - poinformował w poniedziałek, że z powodu niemożności zawarcia porozumienia z wierzycielami rozważa możliwość złożenia wniosku o orzeczenie bankructwa. Po ogłoszeniu tej wiadomości akcje WC spadły o 57% do 22 centów. Dwa lata temu ich kurs oscylował wokół 60 dolarów.
Bankructwo WC będzie ciosem dla energetycznego Williams Cos., byłej firmy macierzystej. Z powodu wciąż istniejących powiązań kapitałowych Williams Cos. może stanąć przed koniecznością spłacenia długów WC o wartości 2,2 miliarda dolarów.
Williams Communications może się okazać nie pierwszym i nie ostatnim bękartem rynkowych reform systemu obrotu gazem, produktami ropy naftowej oraz energii elektrycznej. Celem tych reform było wyeliminowanie powstałych podczas kryzysu energetycznego lat siedemdziesiątych federalnych i stanowych przepisów, które tworzyły bariery monopolistyczne wokół lokalnych dostarczycieli mediów energetycznych. Najpierw urynkowiono obrót gazem oraz produktami naftowymi. Reforma sektora energii elektrycznej wciąż trwa, przeprowadziło ją ponad 20 stanów, m.in. Kalifornia, Massachusetts, Pensylwania.
Urynkowione kompanie energetyczne musiały dać sobie radę w nowych warunkach, czyli okazać się atrakcyjne dla dotychczasowych odbiorców ich produktów, a również stworzyć nowe formy prowadzenia działalności biznesowej. Zwyciężył model biznesowy, stworzony przez Enrona - zgodnie z którym kompanie te miałyby się stać brokerami na wolnym rynku mediów energetycznych, czyli handlowałyby zarówno energią, jak i środkami jej przesyłu. Zgodnie z teorią wdrażaną przez Enrona, naturalnym polem ekspansji dla brokerów energetycznych był rynek telekomunikacyjny.
W ślady Enronu poszedł Williams Cos., który od początku lat dziewięćdziesiątych tworzył sieć światłowodową, kładzioną wzdłuż istniejących wcześniej rurociągów przesyłających gaz. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych z Williams Cos. wyodrębniła się spółka telekomunikacyjna Williams Communications, w której macierzysta kompania zachowała poważne aktywa. Do niedawna jeszcze udział w rynku telekomunikacyjnym był cenioną pozycją zarówno w prospektach, jak i księgach obrachunkowych Williams Cos. Po upadku Williams Communications ten dodatkowy prestiż może kosztować ponad dwa miliardy dolarów.