Aż do publikacji informacji o cenach żywności byliśmy w okolicach 9,65% powyżej starego parytetu. Kursy oscylowały wokół 4,195 zł i 3,625 zł. Dopiero po 16.00 doszło do większych zmian. O 16.20 byliśmy na 9,9%. USD kosztował wtedy 4,182 zł, euro zaś 3,618 zł. Kończyliśmy jednak niżej na 9,75%, przy 4,19 zł i 3,62 zł.
Rada Polityki Pieniężnej nie obniżyła stóp procentowych. Nie jest to zaskoczeniem, właściwie nikt nie spodziewał się innego rozwiązania. Nie doszło więc do reakcji na rynkach finansowych.
Teraz wszyscy inwestorzy usiłują odpowiedzieć sobie na pytanie: co dalej? Niewątpliwie ważne dla rynków będą reakcje świata polityki. Pierwsze nie są zbyt optymistyczne, szef rządu Leszek Miller nazwał bowiem decyzję Rady "rozczarowującą". Jeśli partie koalicyjne zdecydują się na jakieś zmiany w ustawie o NBP, będzie to przyjęte negatywnie. Członkowie RPP na popołudniowej konferencji prasowej powiedzieli, że stopy procentowe nie zostały obniżone z uwagi na niepewność związaną z polityką fiskalną i obawami o inflację. Zdaniem Rady, zakładany w budżecie na 2002 rok poziom deficytu ekonomicznego (4,8%) może się w rzeczywistości okazać wyższy. Poza tym można zauważyć niekorzystne zmiany w strukturze podaży pieniądza, co jest zagrożeniem dla inflacji. RPP obawia się także pogorszenia sytuacji na rachunku obrotów bieżących.
O 16.00 poznaliśmy dane o cenach żywności. I tu zaskoczenie: w pierwszych 15 dniach lutego doszło do spadku o 0,1%. Prognozowano wzrost o 0,5%- -0,8%. W takiej sytuacji ekonomiści zweryfikują zapewne swoje prognozy inflacyjne. Może się okazać, że lutowa inflacja będzie na poziomie 3,6%-3,7% rok/rok, a nie - jak wcześniej oceniano - 4% rok/rok.
Dzisiaj o 16.00 dowiemy się, jak wyglądała w styczniu sytuacja rachunku obrotów bieżących. Średnia prognoz mówi o deficycie na poziomie 650 mln USD, przy czym eksport miał osiągnąć 2,4 mld USD. Takie dane o eksporcie świadczyłyby o tym, że wciąż jest on bardzo wysoki (w styczniu zawsze obserwowaliśmy bowiem nieznaczny sezonowy spadek). Jeśli okaże się, że było gorzej, może to oznaczać początek trendu spadkowego i będzie miało negatywne skutki przede wszystkim dla rynku walutowego.