Reklama

Bez dużych zmian

Stopy procentowe nie zostały zmienione, wszyscy się tego spodziewali, nie było więc reakcji na rynku. Inwestorów zaskoczyły natomiast dane o cenach żywności. Jest bardzo prawdopodobne, że jeśli inflacja w lutym w ogóle wzrosła, to najwyżej do 3,7%. Czy zatem rosną szanse na kolejne cięcie stóp? Wypowiedź Alana Greenspana wprowadziła rynki w stan umiarkowanego optymizmu.

Publikacja: 28.02.2002 08:26

Aż do publikacji informacji o cenach żywności byliśmy w okolicach 9,65% powyżej starego parytetu. Kursy oscylowały wokół 4,195 zł i 3,625 zł. Dopiero po 16.00 doszło do większych zmian. O 16.20 byliśmy na 9,9%. USD kosztował wtedy 4,182 zł, euro zaś 3,618 zł. Kończyliśmy jednak niżej na 9,75%, przy 4,19 zł i 3,62 zł.

Rada Polityki Pieniężnej nie obniżyła stóp procentowych. Nie jest to zaskoczeniem, właściwie nikt nie spodziewał się innego rozwiązania. Nie doszło więc do reakcji na rynkach finansowych.

Teraz wszyscy inwestorzy usiłują odpowiedzieć sobie na pytanie: co dalej? Niewątpliwie ważne dla rynków będą reakcje świata polityki. Pierwsze nie są zbyt optymistyczne, szef rządu Leszek Miller nazwał bowiem decyzję Rady "rozczarowującą". Jeśli partie koalicyjne zdecydują się na jakieś zmiany w ustawie o NBP, będzie to przyjęte negatywnie. Członkowie RPP na popołudniowej konferencji prasowej powiedzieli, że stopy procentowe nie zostały obniżone z uwagi na niepewność związaną z polityką fiskalną i obawami o inflację. Zdaniem Rady, zakładany w budżecie na 2002 rok poziom deficytu ekonomicznego (4,8%) może się w rzeczywistości okazać wyższy. Poza tym można zauważyć niekorzystne zmiany w strukturze podaży pieniądza, co jest zagrożeniem dla inflacji. RPP obawia się także pogorszenia sytuacji na rachunku obrotów bieżących.

O 16.00 poznaliśmy dane o cenach żywności. I tu zaskoczenie: w pierwszych 15 dniach lutego doszło do spadku o 0,1%. Prognozowano wzrost o 0,5%- -0,8%. W takiej sytuacji ekonomiści zweryfikują zapewne swoje prognozy inflacyjne. Może się okazać, że lutowa inflacja będzie na poziomie 3,6%-3,7% rok/rok, a nie - jak wcześniej oceniano - 4% rok/rok.

Dzisiaj o 16.00 dowiemy się, jak wyglądała w styczniu sytuacja rachunku obrotów bieżących. Średnia prognoz mówi o deficycie na poziomie 650 mln USD, przy czym eksport miał osiągnąć 2,4 mld USD. Takie dane o eksporcie świadczyłyby o tym, że wciąż jest on bardzo wysoki (w styczniu zawsze obserwowaliśmy bowiem nieznaczny sezonowy spadek). Jeśli okaże się, że było gorzej, może to oznaczać początek trendu spadkowego i będzie miało negatywne skutki przede wszystkim dla rynku walutowego.

Reklama
Reklama

Alan Greenspan powiedział w środę, że amerykańska gospodarka zaczyna się ożywiać, ale wszystko dzieje się bardzo powoli. W sumie słowa szefa Fed przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w USA w styczniu o 2,6%, a więc bardziej, niż prognozowano (1,5%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama