Oświadczył, że składając wcześniej zeznania przed komisją Izby Reprezentantów nie kłamał przedstawiając wydarzenia w spółce "tak jak je zapamiętał". Tłumaczył parlamentarzystom, że akceptując strukturę firm partnerskich, w których Enron ukrywał swoje zobowiązania i wykorzystywał te firmy do upiększania swoich rezultatów, polegał na doradcach i księgowych.
Zapewne zaskoczył członków komisji, kiedy oświadczył, że nie przypomina sobie, jakoby pięć lat temu otrzymał premię w wysokości 5,6 mln USD ani też sprzedaży akcji o wartości 66 mln USD.
Zeznania Skillinga nie przekonały parlamentarzystów, a przewodniczący posiedzeniu komisji, senator Byron L. Drogan, kpił z byłego szefa Enrona, który podał się do dymisji na trzy miesiące przed bankructwem koncernu. Wśród składających zeznania przed komisjami Kongresu znaleźli się też analitycy czołowych banków inwestycyjnych, którym zarzuca się, że do końca podtrzymywali rekomendacje kupuj dla akcji Enrona.
Na Wzgórze Kapitolińskie w Waszyngtonie zaproszono Anatola Feygina z J.P. Morgan Chase, Richarda Grossa z Lehman Brothers, Curta Launera z Credit Suisse i Raymonda Nilesa z Salomon Smith Barney. CSFB zdecydowane kupowanie akcji Enrona zalecał aż do 29 listopada 2001 r. 2 grudnia Enron złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami.
Saga Enrona jest daleka od finału, ale były gigant energetyczny już wzbudził duże zainteresowanie muzealników. Pamiątki związane z tym największym bankructwem w historii USA zaczęła gromadzić Smithonian's National Museum of American History. Poczesne miejsce wśród nich zajmuje kodeks etyczny Enrona.