Ostatnia sesja tygodnia przyniosła jeszcze jeden zryw byków, które na razie nie zamierzają kapitulować. Ten całkiem imponujący wzrost nie zdołał jednak poważniej zagrozić niedźwiedziom, które nadal bronią dość szerokiego okna bessy z początku lutego. Piątkowa zwyżka znacznie poprawiła obraz techniczny WIG20, ale nie można jeszcze jednoznacznie stwierdzić, że pojawiły się sygnały zdecydowanie zachęcające do kupna.
O czymś takim będzie można mówić dopiero w momencie całkowitego zamknięcia wspomnianego okna bessy, czyli wzrostu co najmniej do 1427 pkt. Obecnie można mówić jedynie o konsolidacji pomiędzy 1333 a 1390 pkt.
z pewnością może niepokoić ciągłe przebywanie indeksu poniżej linii średnioterminowego trendu wzrostowego (wykres liniowy) i na razie nieskuteczne próby powrotu ponad tę linię.
Dużo bardziej optymistyczny jest obraz na wykresie świecowym, gdzie, uwzględniając cienie, można stwierdzić, że trend wzrostowy nadal się broni. Pozytywne jest powstrzymywanie spadków na wysokości połowy białej świecy z ubiegłego poniedziałku. Poziom 1350 jest więc pierwszym wsparciem dla byków.
Drugi pozytywny sygnał to dłuższe przebywanie WIG20 ponad SK-15, która teraz wspomaga stronę popytową. Wtorkowy szczyt także został przebity. MACD podjął walkę o powrót ponad linię równowagi i jeśli na najbliższych sesjach będą wzrosty, to oscylator ten powróci do wartości dodatnich.