Reklama

Huzia na Radę!

Piątek minął na obserwacji sejmowej burzy związanej z polityką RPP. Inwestorzy obawiają się, jakim finałem może się zakończyć rozpętana przez polityków wojna z Radą. Euro praktycznie przez cały dzień oscylował wokół 0,867 USD.

Publikacja: 02.03.2002 08:29

W pierwszych transakcjach za dolara płacono 4,225 zł, za euro 3,665 zł, odpowiadało to 8,85% powyżej stargego parytetu. Około 11.00 dotarliśmy do 8,65%, kursy wynosiły wtedy 4,235 zł i 3,67 zł. Kończyliśmy na 8,9%, przy 4,22 zł i 3,665 zł.

Złoty w piątek osiągnął jeszcze niższe poziomy niż w czwartek. Wydaje się, że najważniejszym czynnikiem tego spadku była sejmowa debata wywołana środową decyzją Rady Polityki Pieniężnej. W piątek w parlamencie pojawił się prezes NBP Leszek Balcerowicz. Usiłował obronić stanowiska Rady, przedstawiając zagrożenia związane z dalszym obniżaniem stóp procentowych.

Inwestorzy wciąż zastanawiają się, czy w najbliższym czasie czekają nas jeszcze obniżki stóp. Piątkowe sejmowe wystąpienie Balcerowicza z całą pewnością nie zwiększyło szans na kolejne cięcia. Wydaje się, że w tej chwili bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest brak zmian. Inflacja może zacząć rosnąć, deficyt na rachunku obrotów bieżących przestał się znacząco poprawiać, a w perspektywie całego 2002 roku prawie pewne jest to, że sytuacja się pogorszy. Poza tym wiele niewiadomych niesie ze sobą tegoroczny budżet. W dodatku (o czym mówiło się już przy okazji wprowadzania podatku od lokat kapitałowych) realne stopy depozytów już są niewielkie, a będą prawdopodobnie jeszcze niższe.

Jeśli inwestorzy uwierzą, że okres cięć dobiegł końca, skończą się spekulacje pod tym kątem. W praktyce będzie to zapewne oznaczało dalszy, i to prawdopodobnie wyraźniejszy, spadek wartości polskiej waluty. I nie będzie to spadek chwilowy.

A co nas czeka w najbliższych dniach? W nadchodzącym tygodniu poznamy informacje o zmianach cen żywności w drugiej połowie lutego.

Reklama
Reklama

Wydaje się jednak, że najważniejsze dla rynku walutowego będzie wszystko to, co dotyczy sporu między RPP a koalicją rządzącą. W szczególności zaś losy projektu zmian ustawy o NBP. Wszystko wskazuje więc na to, że polska waluta nie, ma szans na odrobienie strat. Wręcz przeciwnie - osłabnąć.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na jedną okoliczność: prace na nowelizacją ustawy o NBP muszą zabrać minimum półtora miesiąca. Biorąc pod uwagę 3-miesięczny termin wejścia w życie zmiany w składzie Rady mogłyby nastąpić najwcześniej za cztery i pół miesiąca (to wszystko przy założeniu, że prezydent nie zawetuje ustawy). Wtedy możemy już być w zupełnie innych realiach makroekonomicznych....

W piątek Ministerstwo Finansów poinformowało o planach emisji bonów skarbowych na marzec. Podaż wyniesie 6,1 mld zł. To dużo, ale nie zaobserwowaliśmy większej reakcji - inwestorzy spodziewali się bowiem takiej wielkości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama