Nawet na akcjach TP.S.A. dynamika przyrostu wolumenu znacznie wytraciła tempo i w sumie na całym rynku obroty wynoszą niecałe 115 mln zł. Podobna sytuacja ma miejsce na głównych europejskich giełdach, które także nie oddalają się od czwartkowego zamknięcia. DAX reagując na symboliczny wzrost kontraktów na Nasdaq zyskuje 0,5%, ale to nadal zbyt mało, by przebić się przez tegoroczne maksimum, zbiegające się z linią trendu malejącego, wyprowadzoną ze szczytu z września 2000 r. Linię opartą o te same szczyty, będącą tu główną linią bessy, ma już poniżej siebie CAC, co jest dobrym zwiastunem dla niemieckiego wskaźnika. A ten najwyraźniej czeka na to, co zrobi ze szczytem ze stycznia S&P500, który jest bardzo bliski przełamania tego oporu. A to może zależeć od dzisiejszych danych z rynku pracy i nieruchomości, które zostaną podane już za pół godziny, o 14.30. Analitycy spodziewają się, że liczba miejsc pracy w lutym wzrosła o 13.000 wobec spadku o 89.000 miesiąc wcześniej. Stopa bezrobocia ma wzrosnąć w lutym do 5,8%. Na rynku nieruchomości miało zostać rozpoczęte w ubiegłym miesiącu blisko 180.000 nowych budów. Te informacje mogą nieco ożywić rynki, choć u nas prawdopodobnie do rozstrzygnięć dojdzie w samej końcówce sesji, jak to działo się już kilka razy w ostatnich dwóch tygodniach.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu