Upublicznienie spółki, które kiedyś jeszcze było traktowane jako nobilitacja firmy, dziś nie wydaje się kusić zbyt wielu przedsiębiorstw. Po micie o elitarności nie ma już chyba śladu, w czym "zasługa" kompletnego lekceważenia nie tyle jakichś wymyślnych kodeksów dobrych praktyk, ile fundamentalnych zasad uczciwości i etyki biznesowej. Kiepskie, a czasem wręcz kompromitujące, wyniki finansowe firm publicznych skutecznie ośmieszyły tezę o tym, iż na giełdzie obecna jest "śmietanka" liderów polskiej gospodarki. Wyniki tegorocznej edycji konkursu o miano lidera polskiego biznesu BCC mówiły za siebie. Wśród kilkudziesięciu firm nominowanych do tego tytułu znalazła się tylko jedna spółka giełdowa... Trochę kiepsko z tą naszą elitą.
Giełda nie wydaje się tak pociągającą perspektywą dla firm, jak było to w czasach intensywnej prywatyzacji. Ale to nie tylko wina konstrukcji rynku. Sami właściciele i menedżerowie spółek nie dostrzegają szansy na wspomaganie procesu rozbudowy biznesu przez wykorzystywanie ZALET giełdy. Choćby właśnie transparentności i obowiązków informacyjnych, które tak irytowały uczestników opisanego wcześniej szkolenia. Giełda zapewnia niemal stałą obecność brandów danej spółki w mediach i raportach analitycznych. Choć, oczywiście, nie w postaci cukierkowych laurek. Co tłumaczy agresywną niechęć wobec analityków czy dziennikarzy (wśród których też, rzecz jasna, zdarzają się postacie niezbyt kryształowe, delikatnie mówiąc...).Przed giełdą i domami maklerskimi ciężka praca. Zachęcenie spółek do rozpoczęcia kariery na rynku publicznym łatwe nie jest. Ale walczyć trzeba. Bo poza rynkiem publicznym jest wiele bardzo interesujących firm, których obecność na parkiecie przyniosłaby wiele korzyści zarówno im samym, jak i całemu naszemu tkwiącemu w bezruchu rynkowi kapitałowemu.
Wiosna tuż, tuż. Pora zakochać się w giełdzie na nowo. Wykorzystujcie obecność na scenie. Halabardnicy, poza tym, że nie grają i nie zarabiają, są zwykle wykpiwani. Nie inaczej jest w przypadku pasywnych spółek, z których część pewnie nawet nie bardzo wie, po jakie licho jest lub zamierza być na giełdzie. n
W tym wydaniu PARKIETU polecam lekturę naszego raportu "Giełda nie wykorzystanych szans". Natomiast w najbliższy wtorek - analiza sytuacji rynku kapitałowego przygotowana przez specjalistów Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy jak zwykle do dyskusji i komentowania prezentowanych przez nas opinii.