Już w pierwszej godzinie piątkowej sesji Nasdaq Composite podjął atak na kolejny opór, znajdujący się w strefie 1900-1944 pkt. Wewnątrz niej zbiega się kilka ważnych technicznie poziomów, do których należy: splot SK-45 i SK-100, szczyt z 28 stycznia, a także 61,8-proc. zniesienie zniżek ze stycznia i lutego. Z tego powodu należy tu upatrywać znacznej podaży, ale też trzeba pamiętać, iż ewentualne sygnały, wynikające z przełamania tej bariery, będą miały implikacje w długim horyzoncie czasu. Otworzy się droga do przełamania tegorocznego maksimum i ruchu w kierunku 2300 pkt., gdzie znajduje się 38,2-proc. zniesienie całej bessy oraz lokalny szczyt z maja 2001 r. Dopóki wspomniana bariera (1900-1944 pkt.) nie zostanie pokonana, możliwe są spadki.

Opierając się na wskaźnikach technicznych można pozostawać optymistą, choć miniony tydzień nie odpowiedział na kilka ważnych pytań. Głównie chodzi o zachowanie tygodniowego MACD, który nieznacznie przeciął swoją średnią i nadal znajduje się poniżej poziomu równowagi. Poziomu zero nie sforsował też dzienny MACD, co pozwala powątpiewać w sukces przy przełamywaniu oporu. Pozytywnie trzeba odebrać przełamanie własnych linii trendu spadkowego przez RSI i Ultimate, można zaś być zaniepokojonym, że zwyżki z wtorku i środy odbywały się przy malejącym wolumenie.

Pierwszym sygnałem, że maleją szanse na realizację wzrostowego scenariusza, będzie zniżka poniżej 1860 pkt., a potem 1800 pkt. Stanie się to sygnałem, iż odbicie z ostatniego tygodnia było tylko korektą prawie dwumiesięcznych spadków.

W przypadku dalszych zwyżek warto zwrócić uwagę na wielkość wolumenu na poziomie 2000 pkt., na którym przebiega hipotetyczna linia szyi formacji odwróconej głowy z ramionami, oparta na szczytach z maja 2001 r. i stycznia 2002 r. Jego wyraźny wzrost w momencie przekraczania takiej prostej pozwalałby uznać ją za wiarygodną i wskazywać na to, że nadchodzące miesiące mogą być dobre dla rynku akcji. A z uwagi na istniejące sprzężenie zwrotne pomiędzy nim a gospodarką, byłoby pomocne w przezwyciężaniu stagnacji.