Otwarcie nie zapowiadało późniejszej głębszej przeceny. WIG20 rozpoczął sesję na poziomie 1400 pkt. (-0,5%). Po kilkunastominutowej stabilizacji zaczął się lekko obsuwać. Na parkiecie przez większą część sesji panowała senna atmosfera. Dopiero otwarcie na amerykańskich giełdach ożywiło handel. Tamtejsze poranne spadki skłoniły rodzimych inwestorów do bardziej zdecydowanej sprzedaży akcji. W ciągu 40 ostatnich minut WIG20 zniżkował z 1388 pkt. (-1,3%) do 1375 pkt. (-2,1%).

Niepokojący jest fakt, że większa przecena dotknęła najsilniejsze ostatnio spółki na rynku. Akcje Pekao przez dłuższy czas broniły się wczoraj na poziomie 104,5 zł. Podaż pod koniec sesji zepchnęła kurs akcji lubianego przez zagranicę banku do 103 zł (-3,3%). Znacznie zostały przecenione papiery preferowanej w ubiegłym tygodniu Agory (-3%) i ComperLandu (-3,9%). Na kursie ostatniej ze spółek negatywnie odbija się możliwość renegocjacji umowy z Hewlett-Packard, dotyczącej wdrożenia systemu IACS (odpowiedzialnego za rozdział unijnych dopłat dla polskiego rolnictwa)

Najwyższe obroty już niemal tradycyjnie zanotowano na walorach PKN ORLEN (33,6 mln zł). Po wczorajszej zniżce kursu o 1,3%, do 19,2 zł, możliwa jest dalsza kontynuacja trendu spadkowego zapoczątkowanego na początku lutego.

Na przekór rynkowi zachowują się akcje KGHM (+1,1%). Papier ten zyskuje na wartości dzięki zwyżce cen miedzi na światowych rynkach. Zdrożał Budimex (+2,4%). Jego kurs prawdopodobnie rośnie dzięki funduszom emerytalnym, które nie są zadowolone z ceny wezwania na akcje spółki ogłoszonego przez Ferrovial (24,5 zł). Na zamknięciu płacono za papiery po 29,7 zł, co czyni wezwanie mało atrakcyjnym.