Goldman Sachs, czołowy bank na Wall Street, który ma w londyńskim City swój oddział, wskazuje w tym kontekście na niską globalną aktywność. Bank zatrudnia 22.600 pracowników w różnych krajach. Kierownictwo banku nie ujawniło, jak duża będzie skala zwolnień i czy bank poda bliższe szczegóły w przyszłym tygodniu w związku z uaktualnieniem prognozy zysków za I kwartał. Nieoficjalne doniesienia sugerują, że pracę może stracić od 1,5-2 tys. osób w różnych krajach. Decyzja wiązana jest ze strategicznym przeglądem operacji. Goldman Sachs jeszcze niedawno szczycił się tym, że w odróżnieniu od innych czołowych banków w ubiegłym roku uniknął redukcji personelu. Liczył jednak na to, że z początkiem tego roku wzrosną obroty banku, co się nie stało. Redukcję kosztów i zwolnienia ogłosiły także dwa inne czołowe banki londyńskiego City: Credit Suisse First Boston i UBS Warburg. CSFB poinformował, że jego zysk operacyjny netto za ubiegły rok wyniósł 4 mld franków szwajcarskich i był o 45 proc. niższy niż w 2001 roku. Bank zapowiadał, że podejmie "agresywne działania" w celu redukcji kosztów. UBSW zapowiedział, że w lecie nie zatrzyma 40 praktykantów zatrudnionych tuż po studiach. Ubytek zatrudnienia w londyńskim City w ubiegłym roku wyniósł ok. 20 tys. pracowników. Na Wall Street był dwukrotnie wyższy.(PAP)