Od początku marca wartość obrotu na akcjach Taleksu nie przekroczyła 18 tys. zł (z czego 10,5 tys. zł 5 marca), a papiery spółki zmieniały właściciela jedynie w trakcie czterech sesji. - W momencie utraty płynności, firma może być usunięta z indeksu w trybie nadzwyczajnym. W przypadku Taleksu nie ma takiej potrzeby. Spółka ma znikomy wpływ na indeks i nie istnieje zagrożenie, że niska płynność może być wykorzystana np. do sztucznego ustalania wartości kontraktów terminowych - powiedział PARKIETOWI Tomasz Wiśniewski, kierownik zespołu statystyki i analiz GPW. Płynność nie jest w tym przypadku kryterium najważniejszym. Dla przykładu, w ubiegłym tygodniu z indeksu TechWIG został usunięty Apexim, którego dzienna wartość obrotów sięgała od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych. - W sytuacji gdy spółka złożyła wniosek o wszczęcie postępowania układowego lub jest zagrożona bankructwem, może być usunięta z indeksu. Właśnie ten przepis zastosowaliśmy w stosunku do Apeximu - podkreślił T. Wiśniewski.

Małe zainteresowanie Taleksem wynika z kilku powodów. Decydującym jest koncentracja kapitału. Trudno ocenić, ile akcji firmy faktycznie znajduje się w obrocie. Na pewno jest ich mniej niż 20%. Niecałe 80% papierów poznańskiej spółki posiadają bowiem trzy osoby fizyczne. Inna sprawa to polityka informacyjna spółki. Talex ograniczył ją tylko do wymaganego minimum.

Talex zadebiutował na GPW pod koniec 2000 r. po 30 zł za akcję. Do lipca następnego roku kurs spółki utrzymywał się w trendzie bocznym i oscylował wokół 24 zł. Gwałtowne załamanie notowań nastąpiło latem ubiegłego roku, po korekcie prognoz na 2001 r. W ciągu dwóch miesięcy akcje spółki straciły na wartości ok. 60%. Od października ub.r. kurs utrzymuje się w granicach 10,5-13,9 zł.

W 2001 r. Talex dwukrotnie korygował w dół prognozę wyniku finansowego netto. Co prawda, spółce udało się podwoić przychody (wzrost z 41,8 mln zł w 2000 r. do 83 mln zł w 2001 r.), ale planowany zysk netto zmniejszono z 6,6 do 3,5 mln zł, by ostatecznie zamknąć rok 2 mln zł na plusie. Powodem korekty prognoz były spadające marże. Produkujący oprogramowanie Talex to firma "jednego klienta" - BZ WBK. Na razie nie wiadomo, jaki udział w przychodach spółki miał bank w 2001 r. W minionych latach było to nawet ponad 50%.