Po złych wynikach stycznia (spadek produkcji o 5% wobec grudnia ub.r. i o 1,4% wobec stycznia 2001 r.) analitycy nastawili się na równie zły luty. I choć potwierdziły się prognozy, że produkcja przemysłowa będzie jeszcze niższa niż w pierwszym miesiącu tego roku, ale zaskoczeniem okazała się skala tego spadku. Produkcja zmniejszyła się bowiem o 2,1%. Na dodatek, po raz pierwszy od kilku miesięcy, produkcja w lutym była wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego - wzrost wyniósł 0,4%.
- Dane te są lepsze niż oczekiwaliśmy, ale nadal produkcja w lutym i styczniu łącznie jest niższa niż przed rokiem - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka w banku Pekao SA. - Nie jest to przełamanie negatywnego trendu, a raczej korekta po bardzo złym styczniu, i dlatego nie zmieniamy naszych prognoz dotyczących obniżek stóp w tym miesiącu.
Bank oczekuje, iż w marcu RPP obniży stopy procentowe o 100 pkt. bazowych. Dodatkowym argumentem za redukcją, poza nadal niską produkcją przemysłową, jest niewielki wzrost cen producenta. Były one w lutym wyższe o 0,1% niż w lutym 2001 r., nie zmieniły się za to wobec stycznia br. - To pokazuje, iż nie ma presji inflacyjnej ze strony producentów - dodaje ekonomistka Pekao SA.
Jednak, zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty BZ WBK, dane GUS o produkcji przemysłowej stanowią oznakę poprawy sytuacji. - Mogą one stanowić potwierdzenie, iż dołek gospodarka ma już za sobą i teraz przedsiębiorstwa będą poprawiać swoje wyniki - powiedział. - Nie oznacza to jednak, iż teraz z miesiąca na miesiąc wzrost gospodarczy będzie gwałtownie przyspieszał.
Ekonomista BZ WBK uważa, iż dane te są argumentem za tym, aby RPP nie obniżała stóp w tym miesiącu. - Rada powinna poczekać na to, aż w pełni uwidocznią się efekty ostatnich obniżek stóp, zwłaszcza że to, co najgorsze dla inflacji, jest jeszcze przed nami - powiedział.