Bodźcem do zwyżki notowań na rynkach nowojorskich była we wtorek wiadomość o większym niż oczekiwano wzroście zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej. Z zadowoleniem przyjęto też wypowiedź prezesa Banku Rezerwy Federalnej w Dallas Roberta McTeera, który wyraził nadzieję, że wraz ze wzrostem wydajności inflacja w USA będzie nadal spadać i dlatego w najbliższych miesiącach nie pojawi się konieczność podwyższania stóp procentowych. Ponadto pozytywnym zjawiskiem były lepsze od prognoz wyniki banku Morgan Stanley Dean Witter. Pod ich wpływem wyraźnie zwiększyło się zainteresowanie akcjami Citigroup i J.P. Morgan Chase. Dużym powodzeniem cieszyły się też walory sieci supermarketów Wal-Mart Stores. W tych warunkach Dow Jones wzrósł do godz. 18.00 naszego czasu o 1,08%, a Nasdaq o 1,02%.
Impuls zza Atlantyku pobudził wzrost notowań na większości głównych parkietów europejskich. Inwestorzy chętnie kupowali papiery DaimlerChrysler, francuskiej sieci supermarketów Carrefour oraz producenta sprzętu dla telekomunikacji Alcatel. Wzrosły notowania France Telecom, który osiągnął porozumienie w sprawie udziału w niemieckim MobilCom. Spadły natomiast notowania ABB, którego rating obniżył Moody`s, oraz giganta branży spożywczej Unilever w związku z zapowiedzią zmniejszenia sprzedaży. Staniały także akcje szwedzkiej Telii, która uzgodniła przejęcie fińskiej Sonery. Paryski CAC-40 zyskał 0,87%, a we Frankfurcie DAX Xetra podniósł się do godz. 18.00 o 1,23%. Natomiast w Londynie wzrost notowań został zahamowany i FT-SE 100 spadł ostatecznie o 0,16%.
Wzrost notowań ominął wczoraj giełdy dalekowschodnie. Tokijski Nikkei 225 stracił 0,47%, m.in. wskutek wyprzedaży akcji spółek high-tech i przedsiębiorstw użyteczności publicznej.
Wzrost zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej odwrócił zniżkę notowań w Budapeszcie i BUX wzrósł nieznacznie, o 0,04%. Tendencja spadkowa przeważyła natomiast na giełdach moskiewskiej i praskiej. RTS obniżył się o 1,33%, a PX-50 stracił 0,89%.